poniedziałek, 4 września 2017

Beata Pawlikowska ,,W dżungli podświadomości'' - Recenzja książki

Cześć!

Nazwisko tej autorki jest Wam wszystkim zapewne znane, ponieważ stykamy się z nim zarówno w telewizji, jak i w radiu oraz także kiedy odwiedzamy YouTube, a jej kanał wyświetla nam się na głównej stronie. Kobieta, która w swoim życiu wiele przeżyła i mając za sobą taki bagaż doświadczeń postanowiła pisać książki i dzielić się swoimi sposobami na szczęście z innymi. Ale czy warto sięgać po książkę Beaty Pawlikowskiej? Przekonajcie się sami :)





,,W dżungli podświadomości''

Kategoria: Poradnik
Seria: W dżungli podświadomości (tom I)
Wydawnictwo: G+J
           Data wydania: 20 marca 2013
          Autor: Beata Pawlikowska
                    Cena okładkowa: 31,90 złoty





Zarys fabuły:

 Przez trzydzieści lat obserwowałam mój umysł.
Czym jest podświadomość? Jak działa? Jaki ma na mnie wpływ?
Skąd się bierze samotność, kłamstwa i zdrady?
Dlaczego zakochiwałam się w niewłaściwych facetach?
Skąd brały się uczucia i myśli, których nie chciałam mieć? I czy to można zmienić?
Robiłam eksperymenty, uczyłam się na własnych błędach i naprawiałam swoją duszę.
Teraz już wiem.

To co myślisz i to co robisz, czy jesteś zdrowy czy chory, czy jesteś szczęśliwy czy nie - to wszystko zależy od twojej podświadomości.
A ja ci wyjaśnię jak to działa i jak to można zmienić.
Beata Pawlikowska.

źródło opisu: http://www.gjksiazki.pl/szukam.html




***

,,W dżungli podświadomości'' rozpoczyna cykl książek o tym, w jaki sposób zmienić swoje nastawienie do życia, co zrobić, by zaczęło nam się chcieć. Autorka dzieli się ze swoimi czytelnikami własnymi doświadczeniami z nałogami czy związkami. W to wszystko wplata jeszcze to jak ludzka podświadomość wpływa na kolejne pokolenia. 
Przyznam się, że typowych poradników nie czytam, ponieważ jestem zdania, że najlepiej jest zacząć działać, a nie tracić czas na wyszukiwanie książek, które będą potrafiły nas zagonić do pracy. Ale kupiona za śmieszna cenę w księgarni ta pozycja czekała na mnie na półce już rok, a wakacje wydały mi się świetnym momentem na sięgnięcie po coś co zazwyczaj uważałam za stratę czasu. Co pragnę zauważyć na początku Beata Pawlikowska pozwoliła sobie na luźną kompozycję i cała książka nie uległa korekcie. W ten sposób można odnieść wrażenie, że całość jest czymś kompletnie chaotycznym, gdzieniegdzie mało składnym i na początku ciężko było mi się wbić w tą książkę, a przede wszystkim przyzwyczaić się do języku autorki. Jednak mniej więcej w połowie powoli wszystko stawało się dla mnie jaśniejsze. 


,, Kochać potrafi dopiero ten, kto nie czuje już w sobie żadnej pustki ani braku.''


Beata Pawlikowska nie zaskakuje nas niczym, rady wydają się proste i banalne, a powtarzająca się rada dotycząca porannych, dziesięciominutowych spacerów zaczyna czytelnika nudzić. Jednak nie tylko na tym warto się skupić. Autorka porusza tematy miłości, rodziny, uzależnień od alkoholu, seksu oraz narkotyków czy gwałtu. Tym samym podaje jeden, konkretny powód dlaczego człowiek wpada w uzależnienia i jak walczyć z podświadomością, która zakodowała w sobie fałszywe informacje, rzekomo pomocne dla nas. 





I tylko to mogę zaliczyć na plus tej książce, bo moje początkowe zadowolenie z czytania z czasem zaczęło przeradzać się w coraz większą niechęć, ponieważ  pozycja jest dość chaotyczna, a rady są oczywiste. Beatę Pawlikowską lubię słuchać i czuję jej optymizm bijący nie tylko w jej audycji, ale również w sposobie pisania, jednak jej książki to zdecydowanie nie moja bajka. Wiadomo, czasami człowiekowi niewiele potrzeba do tego by zmotywować się do spełniania swoich celów, ale skoro wiem, że muszę się za siebie wziąć i zacząć coś robić, to dlaczego mam tracić 3-4 godzinki na przeczytanie książki o tym skoro te stracone minuty mogę poświęcić na samorozwój? Właśnie. 
Zdecydowanie bardziej preferuję formę postów na blogu niż tego typu poradników. Jest to moje pierwsze spotkanie z tą autorką, ale jej książki to nie mój klimat. Zdecydowanie przyjemniej czytało mi się Reginę Brett, czy teraz ,,Potęgę podświadomości''.
Zaś jeśli chodzi o Beatę Pawlikowską to zostaje tylko przy jej poradnikach do nauki języków.


Czytaliście coś tej podróżniczki? A może tak jak ja wolicie jej kursy językowe? Piszcie :) 

Zaczytanego dnia!

Wasza Adaline  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz