środa, 5 lipca 2017

Magdalena Witkiewicz ,,Pracownia dobrych myśli''- Recenzja książki

Dzień dobry!

Kolejny dzień wakacji za nami. Nie wiem jak Wy, ale ja już czuję zapach morskiej bryzy, ciasta gofrowego i sorbetu truskawkowego, który tak uwielbiam. Dokładnie z tym kojarzą mi się wakacje nad morzem, które co roku spędzam z rodziną. Pewnego dnia, jeszcze w roku szkolnym, zapragnęłam poczuć powiew lata sięgając po lekką książkę, która nie tylko otuli mnie ciepłą historią, ale też powoli zapomnieć o codziennych trudach szkolnych. Z pomocą przyszła mi Pani Magdalena Witkiewicz ze swoją ,,Pracownią dobrych myśli'' Czy to było udane spotkanie? :)




,,Pracownia dobrych myśli''

 Kategoria: Literatura obyczajowa
Seria: --
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 26 października 2016
Autor: Magdalena Witkiewicz
                           Cena okładkowa: 36,90 złoty



Opis książki:

 Szczęście można uszyć z kawałków, jak patchwork, wtedy stworzą nowy wzór.
Ale trzeba o tym wiedzieć.
Mała przytulna pracownia, w której oknach zawsze stoją kwiaty, to miejsce pełne czarów. Można tam przymierzyć szczęście, przynajmniej tak brzmi jej slogan reklamowy. To tutaj, na ulicy Przytulnej 26, Pelagia, krawcowa, prowadziła przed wieloma laty pracownię krawiecką. Po jej śmierci to właśnie tu jej wnuk, Florian, postanowił otworzyć kwiaciarnię. Miejsce to dzieli z matką, Grażyną, ekscentryczną artystką. Otaczają ich przypadkowi ludzie, którzy z czasem stają się przyjaciółmi. Wielu z nich układa swoje życie na nowo.
Siła tkwiąca w rodzinie, babce, matce i wnuku jest bardzo duża. Każde z nich ma w sobie pierwiastek dobrych myśli, każde z nich ma piękną moc, by obdarowywać nimi innych.
Pomimo tego, że Pelagia dawno temu odeszła, w przytulnej pracowni nadal zszywane są ludzkie losy. Tworzą wspaniały patchwork, nową całość, z pozornie niepasujących do siebie kawałków, tkanych nicią dobrych myśli.
To powieść o przyjaźni, miłości i o dobrej energii, dzięki której da się załatać każdą dziurę, każdy smutek, każdy poplątany los. 

***

Pamiętacie kiedy Wasza babcia przy kubku kakao snuła opowieści specjalnie dla Was? Mam wrażenie, że dokładnie to samo zrobiła Magdalena Witkiewicz kreując postać Pani Wiesi, czyli osiedlowego monitoringu. Wraz z nią poznajemy inne postaci, które zamieszkują ulicę Przytulną. Każda z nich jest na swój sposób wyjątkowa i wnosi coś do powieści, ale przede wszystkim mamy do czynienia z grupką sąsiadów, którzy są tak życzliwi wobec siebie, wspierają się w każdej możliwej kwestii i doradzają sobie wzajemnie. Ta powieść to przede wszystkim bijące z każdej strony ciepło, które otula czytelnika niczym kocyk i zachęca do tego by trwać przy niej do ostatniej strony. Z pozoru prosta historia ma w sobie tyle wrażliwości i piękna, że nie sposób wypowiadać się na jej temat negatywnie. Dzisiaj nie w każdym blokowisku możemy spotkać tak fantastycznych ludzi, którzy potrafią przy dobrej malinowej nalewce spotkać się we wspólnym gronie i celebrować czyjeś szczęście. ,,Pracownia dobrych myśli'' urzekła mnie od pierwszych słów i oderwanie się od niej graniczyło z cudem. Czytałam ją w autobusie, w domu na łóżku, w wannie, a również na lekcjach, kiedy nie mogłam doczekać się co takiego spotka bohaterów tym razem. Spodobał mi się wątek z rozdawaniem dobrych myśli z pomocą kwiatów jakie sprzedawał Florek. Ten młody chłopak zrezygnował ze studiów na kierunku, który go kompletnie nie interesował i zajął się tym co kocha czyli pięknymi kwiatami. Jego kwiaciarnia miała w sobie coś tak klimatycznego i magicznego, że aż czuło się unoszący zapach róż przenikający przez strony. 
Ta książka wniknęła w każdy zakamarek mojej artystycznej duszy i pochłonęła mnie dogłębnie. Świetnie bawiłam się podczas czytania, śmiałam się i płakałam ze wzruszenia. Mimo swojej prostoty pozostawiła we mnie ślad i pozwoliła spojrzeć na pewne sprawy inaczej. Bo przecież jeśli kogoś kochamy to nigdy na tą miłość nie jest za późno.
Gorąco Wam polecam powieść Magdaleny Witkiewicz i zapewniam Was, że się nie zawiedziecie.

Mieliście styczność z książkami Pani Witkiewicz? Czytaliście inne powieści tej autorki? Z chęcią poznam Wasze opinie w komentarzach.
Pięknego zaczytanego, a przede wszystkim wakacyjnego dnia! Wypoczywajcie!

Wasza Adaline 

2 komentarze:

  1. Ach, uwielbiam prozę Magdy Witkiewicz. Nawet dzisiaj przyszła do mnie jej nowa książka "Czereśnie muszą być dwie". Już niedługo się zabiorę i za "Pracownię..." ;)

    Zapraszam do mnie na zapisy do Book Toura z "Friendzone" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabieraj się, zabieraj, bo naprawdę warto, a ja również mam w planach ,,Czereśnie zawsze muszą być dwie'' :) Dziękuję za zaproszenie! Pozdrawiam ciepło!

      Usuń