niedziela, 12 marca 2017

Podsumowanie czytelnicze lutego 2017

Cześć moi drodzy!

Zdaję sobie doskonale sprawę, że marzec trwa już w najlepsze i za chwilę będzie pora podsumować ten miesiąc, ale jeśli jesteście ciekawi jakie książki udało mi się przeczytać w lutym to serdecznie zapraszam do lektury :)






W lutym udało mi się przeczytać 4 książki. Wynik nie jest spektakularny, jednak jestem z niego bardzo zadowolona, bo biorąc pod uwagę ilość obowiązków jakie na mnie spadły i deficyt czasu to jest to naprawdę niezła liczba. A lekturami przeczytanymi były:


  • Behawiorysta Remigiusza Mroza
  • Slatron. Przeznaczenie Aleksandry Szymaniak
  • Lalka Bolesława Prusa
  • Jak Cię zabić, kochanie? Alka Rogozińskiego 
Najlepszym tytułem tego miesiąca był Behawiorysta Remigiusza Mroza. Zapewne Was to nie zaskoczyło, bo wspominam o tym w każdym poście- jestem totalnie bezkrytyczna wobec tego autora i wszystkie książki, które miałam okazję przeczytać były bardzo dobre bądź kapitalne. Tą książkę przeczytałam dosłownie w jeden dzień podczas podróży samochodem i mimo utrzymującego się bólu oczu, nie żałuję żadnej sekundy poświęconej na lekturę. Autor trzyma czytelnika ze gardło, akcja gna łeb na szyję, a bohaterowie są naprawdę ciekawie wykreowani. Szerszą opinię możecie przeczytać na blogu, więc do niej Was odsyłam.
 Tytuł najgorszej książki powędruje do Lalki Bolesława Prusa. Nie zrozumcie mnie źle- to była naprawdę jedna z lepszych lektur jakie miałam okazję czytać choć początki były marne. Ostatecznie oceniłam dość wysoko tą powieść. Miałam ją w dość felernym wydaniu gdyż literki były bardzo małe, a łącznie dwa tomy liczyły sobie ponad tysiąc stron, więc książka najzwyczajniej mnie po pewnym czasie nużyła. Ale jak już wspomniałam- jest jedną z lepiej napisanych książek i zdecydowanie bardziej do mnie przemawia niż literatura z okresu romantyzmu.
 
 W lutym nie obejrzałam żadnego filmu niestety. Za to udało mi się skończyć czwarty sezon W garniturach oraz zacząć serial Gilmore Girls w Polsce znany jako Kochane kłopoty. Uwielbiam oba seriale i jeśli będziecie chcieli poznać jakąś ogólną opinię na ich temat to piszcie w komentarzach.
 
 
I to na tyle z podsumowań. Marzec mam nadzieję będzie obfitszy w lektury oraz filmy. A jak minął Wasz luty? Przeczytaliście jakąś ciekawą perełkę przez którą teraz cierpicie na ,,kaca książkowego''? Dzielcie się opiniami :)
 
Tymczasem życzę Wam spokojnej i zaczytanej niedzieli!
 
Wasza Adaline 
 
 

sobota, 11 marca 2017

Alek Rogoziński ,,Jak Cię zabić,kochanie?'' - Recenzja książki

Witajcie!

Obowiązki szkolne nie pozwoliły mi odetchnąć i przez praktycznie dwa tygodnie siedziałam przy książkach, ale przecież człowiek może się wykończyć kiedy siedzi sam w czterech ścianach, a otaczają go tylko notatki z polskiego i historii. Zatem zapraszam Was na recenzję książki, którą udało mi się ostatnio przeczytać, a która sprawiła, że poświęcony na nią czas był czasem jak najbardziej przyjemnym.






,,Jak Cię zabić, kochanie''

 Kategoria: Kryminał/Komedia kryminalna
Seria: --
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2 czerwca 2016
Autor: Alek Rogoziński
Cena okładkowa: 36,90 złoty




Zarys fabuły:

 Trzydziestoletnia Kasia ma szansę odziedziczyć ogromny spadek. Jest tylko jeden warunek - musi wysłać na tamten świat niekochanego przez siebie męża. Jak się jednak okaże, nie dość, że jest to piekielnie trudne zadanie, to i ona sama szybko zamieni się z myśliwego w ściganą zwierzynę. Rozpoczyna się komedia omyłek, w której każdy może przez przypadek stać się i ofiarą, i mordercą...

***

Przede wszystkim to od czego powinnam zacząć, a co jest zdecydowanie na plus książki, to okładka. Wygląda naprawdę kapitalnie i przykuła mój wzrok w bibliotece od razu.
Książka jest historią małżeństwa- Kasi i Darka. Choć początkowo panowało w nim namiętność, wzajemne pożądanie i miłość, tak teraz przechodzi ono głęboki kryzys. Zaczynają dostrzegać wady drugiej osoby, coraz częściej się kłócą i mają przed sobą tajemnice. Kasia nie jest czynna zawodowo i siedzi całymi dniami w domu, kiedy jej mąż oddaje się drobnym przyjemnością w pracy.
Kiedy krewna Kasi z Ameryki umiera przepisuje małżeństwu w spadku dużą sumę pieniędzy jednak by kwota została przelana na konto muszą być spełnione pewne warunki. Młoda kobieta postanawia jednak majątek zagarnąć na siebie i rodzi się w jej głowie pomysł by zabić własnego męża. Gdyby tego było mało to Darek również wpada na ten pomysł. Ponadto o zmarłej parafiance przypomina sobie ksiądz, któremu duża suma pieniędzy bardzo się przyda. Rozpoczyna się wyścig o spadek. Kto go wygra?
,,Jak Cię zabić, kochanie?'' to przede wszystkim nie tylko ciekawie utkana historia kryminalna, ale też spora dawka humoru i ciętego języka. Czytelnik podczas lektury nie może wręcz powstrzymać wykwitającego na buzi uśmiechu. Cała fabuła jest dynamiczna. Nie znajdziecie tutaj długich dialogów czy opisów- wszystko jest wyważone przez co lektura staje się jeszcze przyjemniejsza. Wydawać by się mogło, że temat jest dość oklepany, bo przecież tego typu motyw zdarza się w nie jednej książce. Ale uwierzcie mi, ta powieść zasługuje na docenienie. Przeczytałam gdzieś niedawno, że Alek Rogoziński został okrzyknięty ,,księciem komedii kryminalnej'' i mogę się pod tym podpisać z czystym sumieniem.. To co zaserwował nam autor nie tylko bawi do łez, ale również pobudza nasze szare komórki do kombinowania. Zdarzało mi się wybałuszyć oczy kiedy to dana postać okazywała się kimś zupełnie innym. Przez to coraz chętniej zagłębiałam się w treść tej powieści.
Książka jest osadzona w polskich realiach, ale mamy również pojedyncze fragmenty gdzie akcja powieści dzieję się w Ameryce.
,,Jak Cię zabić, kochanie?'' jest naprawdę ciekawą lekturą na kilka wieczorów przy kubku herbaty. Zupełnie nowi bohaterowie sprawią, że każdy czytelnik będzie świetnie się bawił. Naprawdę serdecznie polecam!

A Wy czytaliście coś spod pióra tego autora? A może mieliście okazję czytać tę książkę? Dzielcie się opiniami w komentarzach!

Życzę Wam przyjemnego dnia i zaczytanego tygodnia!

Wasza Adaline