sobota, 9 lipca 2016

R. K. Lilley ,,Podniebny lot" - Recenzja książki

Cześć moi drodzy!

BookAThon u mnie niestety na razie bezowocnie, wypadło mi sporo ważnych do załatwienia spraw i na razie nie miałam nawet chwili wytchnienia. Ale może uda mi sie coś skubnac chociaz przez te ostatnie dwa dni. Siedzę sobie teraz nad morzem, podziwiam widoki choć sie nie opalam inlorzystam jak najlepiej z wolnego czasu. Ale leniuchowaniem samym człowiek nie żyje :)
Książka o ktorej dzisiaj Wam opowiem była według mnie sporym rozczarowaniem. Nie był to kompletny gniot ale... Przekonajcie się sami






Zarys fabuły :

Bianca jest wysoką, szczupłą pięknością o jasnozłotych włosach, stewardessą w pierwszej klasie luksusowych linii lotniczych. Jest pewna siebie, wyniosła i chłodna, profesjonalna w każdym calu, nie pozwala nikomu na najmniejszą poufałość. Nawet jeśli ma do czynienia z ludźmi z pierwszych stron gazet, pozostaje uprzejma i niewzruszona — niczym piękny posąg.

Tylko jeden mężczyzna przyprawia ją o bicie serca, niepokój i drżenie głosu. Sprawia, że traci panowanie nad sobą, nie umie pozbierać myśli, a w kolanach odczuwa zdradliwą miękkość. James Cavendish. Najprzystojniejszy mężczyzna, jakiego widziała. Najpiękniejsze, turkusowe oczy, w jakie się wpatrywała. Miliarder o zniewalającym głosie i cudownie umięśnionym ciele. Bez wysiłku zyskuje nad Bianką władzę nieograniczoną, uwodząc ją niewypowiedzianą obietnicą dominacji, rozkoszy i bólu, uwalniając najbardziej podstawowe instynkty.

Pan Cavendish. Pan Uparty. Pan Perwersyjny. Pan Czarodziej. Pan Dominujący. Pan Zaborczy. Pan Czuły Kochanek. Pan Cavendish...

Tę historię przeżyjesz głęboko. Doświadczysz niezwykłych emocji, świdrującego strachu, tęsknoty i słodyczy uległości. Zatracisz się bez reszty w tej fascynującej opowieści o instynkcie, dotyku, pożądaniu i rozkoszy.
Pan Cavendish. Jak długo oprzesz się tym turkusowym oczom?


***

Przede wszystkim to co zauważyłam na początku to niemiłosiernie szybko splot wydarzeń. Wszystko działo się we wrecz zastraszającym tempie, fabuła zamiast powoli zachęcać czytelnika to rzuciła go na tzw. ,,głęboką wodę". Ale wracając do tego co znajdziemy w tej książce.
Więc mamy tutaj główną bohaterkę Biancę, która pracuje w samolotach razem ze swoim przyjacielem. Oboje mają nieciekawa przeszłość, dość bolesną jednak pomimo, że życie nie raz dało im w kość to oboje są pogodni i gotowi na nowe wyzwania. Bianca byla denerwujaca postacią. Autorka pozwoliła sobie by to właśnie cała narracja skupiła się w rękach tej młodej steewardessy i nie wiem czy ti do konca byl dobry pomysł. Przemyślenia młodej dziewczyny przypominały mi troche wewnętrzna boginie Any z dobrze nam wszystkich znanej powieści E. L. James. Jeśli ktokolwiek z Was miał styczność z książkami również Pani Sylvii Day to również znajdziemy tutaj kilka podobieństw.
Przechodząc do samego pana Cavendisha. Cóż innego moglabym rzec - typowy Pan Szary. Perwersyjny, nieustepliwy i zdobywając wszytsko czego pragnie. Znacie to skądś? Ja tak i nie podoba mi się to.
Plusem powieści jest fakt, iż główną bohaterka nie jest glupiutka kokietka. Ma swoje zdanie i nie boi się fo wyrażać. Warto też wspomnieć, że niezwykle szybko sie tą powieść czyta. Zajęło mi to raptem moze dwie-trzy godzinki. Pomimo kilku wad naprawde powieść była przyjemnym zabiciem czasu. Odradzalabym lekturę młodym dziewczynom, raczej jest to pozycja dla troche starszych osób. Sama czasem czułam się zmieszaną gdy czytałam. Jeśli poszukujecie książki na doslownie kilka chwil, która Was odpreży ale niekoniecznie niesie za sobą bogactwo treści to polecam. Ja sama do niej nie wrócę.




Dziękuję serdecznie wydawnictwu Helion za możliwość przeczytania i zrecenzowania tej pozycji.


A Wy już ja czytaliście? Jakie sa Wasze odczucia? Mieliscie juz stycznosc z książkami o takiej tematyce? Piszcie w komentarzach!


Miłego zaczytanego dnia kochani!


Wasza Adaline

8 komentarzy:

  1. Jestem w trakcie czytania i drugi raz bym jej nie wybrała, chociaż faktycznie - szybko idzie czytanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam podobne odczucia. Nie sięgnę po raz kolejny, ale cieszę się, że mogłam się przekonać co takiego proponuje nam autorka.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Czytałam i też byłam zawiedziona. Ta książka to totalna kalka Greya i Crossa, tylko ubrana w nową otoczkę. :/

    Nominowałam Ciebie do wykonania Fruit Book TAGu. :) Szczegóły znajdziesz tutaj:
    http://zaczytana-dolina.blogspot.com/2016/07/fruit-book-tag.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej bym chyba tego nie ujęła :) Dziekuje bardzo, na pewno go wykonam i pozdrawiam ciepło :)

      Usuń
  3. Wydawnictwo Helion proponowało mi zrecenzowanie tej pozycji, ale odmówiłam, bo wiedziałam, że nie przebiję się przez pierwsze sto stron. W zamian dostałam "Caldera" i myślę, że był to lepszy wybór.
    Książka wyglądająca na Szarego z Aną, która jest okej. Czyli jednym słowem - coś, po co nie sięgnę do końca moich dni.
    Pozdrawiam Cię gorąco,
    Isabelle West
    Z książkami przy kawie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra decyzja :) Ja sięgnęłam po Pana Greya i początkowo odebrałam go pozytywnie. Z biegiem czasu zdałam sobie sprawę, że to nie jest arcydzieło.
      Również pozdrawiam!

      Usuń
  4. Nie interesuje mnie taka tematyka, a o książce słyszałam dużo przeciętnych opinii, więc nie planuję sięgnąć.
    Pozdrawiam ;)
    http://papierowenatchnienia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze to się naprawdę nie dziwię Twoim odczuciom, nie jest warta Twojej uwagi jesli nawet taka tematyka nie jest u Ciebie miłe widziana.
      Również pozdrawiam cieplutko!

      Usuń