niedziela, 31 lipca 2016

Waris Dirie ,,Kwiat pustyni'' - Recenzja książki

Hej książkoholicy!

Do niedawna tak naprawdę nie zdawałam sobie sprawy jakie szczęście mnie spotkało, że mieszkam w Polsce. W kraju bezpiecznym gdzie kobiety mają swoje prawa, mogą się bronić gdy spotyka je krzywda. Somalia, czyli kraj Trzeciego Świata gdzie ludzie tak naprawdę utrzymują się z hodowli wielbłądów, rzadziej z upraw, a dzieci są zapewnieniem dla rodziców godnej starości. To właśnie w tym kraju naszą bohaterkę spotkała krzywda jaką jest obrzezanie...






Zarys fabuły :


Waris urodziła się w Somalii, w plemieniu pustynnych wędrowców, wychowała się pośród kóz, bydła i wielbłądów. 
W wieku 13 lat dziewczęta z tego plemienia są poddawane rytuałowi obrzezania i wydawane za mąż. Jednak bohaterka książki została poddana obrzezaniu w wieku około 5 lat, a miała być wydana za mąż dopiero w wieku 13 lat 
Te dwa wydarzenia zaważyły na całym przyszłym życiu Waris.


***

Podczas czytania jedno pytanie nasuwało mi się na myśl - To naprawdę kiedyś się zdarzyło? Jak to możliwe, że kilkunastoletnia dziewczyna ucieka z rodzinnego domu by ojciec nie wydał ją za starca, po czym zatrzymuje się u wujka, potem jeszcze u kilku innych osób by ostatecznie wylądować w Londynie i zrobić karierę jako modelka? Człowiekowi nie mieści się w to głowie, że po tak wielkiej traumie będzie w stanie spojrzeć na swoje ciało z czymś innym niż ze wstrętem. A jednak. Co więcej ta kobieta potrafiła się uśmiechać pomimo wielu krzywd jakich doznała. 
Rytuał obrzezania jest popularny w krajach Trzeciego Świata gdzie uważa się, iż kobieta po obrzezaniu jest godna mieć mężczyznę, a jeśli uprawiała stosunek przed ślubem to zostaje wykluczona. Waris Dirie pochodziła z ludu Normadów, a przez obrzezanie zginęła jej siostra i kuzynka. Przez zakażenie i wykrwawienie się na śmierć. Dodatkowym wstrząsem dla mnie była świadomość, iż pozwalały na to rodziny. Matki, kobiety, które powinny stanąć w obronie swoich dzieci. Ale to niestety ojciec miał ostatnie słowo do powiedzenia. Ich zdanie było nieistotne. 
Waris udało się uwolnić od okropnej traumy. Obecnie jest w szczęśliwym małżeństwie i ma dwóch synów. Jednak wspomnienia z jej przeszłości odbiły swoje piętno.
W książce mamy jej historię od kiedy była małą dziewczynką, aż po dzisiejszy dzień. Mordercza praca, wiele kłód rzucanych pod nogi i ogromny bagaż bólu jaki ze sobą nosiła wzmocnił ją jako kobietę. Jest w stanie walczyć teraz w imię innych kobiet, które nie mogą funkcjonować normalnie przez okaleczenie. Jak sama Waris stwierdza będzie miała spokój ducha gdy usłyszy, że w Somalii i innych krajach afrykańskich zakazano całkowicie obrzezania. 
Książka wstrząsająca. Nie dla czytelników o słabych nerwach. Wzbudza emocje, płyną łzy podczas lektury. Nawet teraz gdy piszę tą recenzję, trzęsą mi się ręce na samo wspomnienie co tam wyczytałam. To okrutne, że istnieje coś takiego, że drugi człowiek jest w stanie zrobić taką krzywdę. Że kobiety tam czują się pod władzą mężczyzn i nie mają swoich praw. Świat jest dla każdego z nas równym. Nie ma podludzi czy wyrzutków. Każdy z nas będzie sądzony po równo. 

Cieszę się, że miałam okazję przeczytać ,,Kwiat pustyni'' i jedyne czego pragnę to tego by te kobiety, które tam żyją poczuły się bezpieczne, by wykwitł na ich twarzy najszczerszy uśmiech i by cieszyły się każdym dniem :)



Więcej informacji o Waris i jej fundacji :

http://www.desertflowerfoundation.org/

https://twitter.com/Waris_Dirie

https://warisdirie.wordpress.com/



Wasza Adaline

sobota, 30 lipca 2016

TO czy TO - Tag książkowy

Witam wszystkich serdecznie!

Wygrzebałam w zakątkach mojej długiej listy filmów do obejrzenia na YouTube pewien bardzo ciekawy TAG książkowy wykonany przez Anię z Książkowego Wzgórza ( link do kanału Ani w linku tutaj ). Pytanie bardzo mi się spodobały zatem zaczynajmy zabawę :)







1. Wolałabyś zawodowo pisać książki czy wydawać czyjeś książki?

Jak niektórzy z Was wiedzą param się pisarstwem i w swoim dorobku mam kilka opowiada czy niedokończonych rozdziałów książki. Chciałabym posiadać odpowiedni warsztat pisarski by móc zajmować się tym zawodowo, więc zdecydowanie wolałabym zawodowo pisać książki.


2. Wolałabyś zapomnieć treści wszystkich przeczytanych przez siebie książek czy żeby twoja biblioteczka uległa zniszczeniu?

To jest najgorsze z możliwych pytań! Jednak wolałabym zapomnieć treści wszystkich książek, zawsze mogę przeczytać je od nowa, a większość posiadam w swojej domowej biblioteczce. Ale gdyby uległy zniszczeniu.. oj nawet nie chcę myśleć co by to było.



3. Wolałabyś zaprzyjaźnić się z pozytywnym bohaterem czy na zawsze pokonać negatywną postać?

Gdybym miała moją ukochaną postać za przyjaciela to razem moglibyśmy zwalczyć postać negatywną. I po krzyku :)



4. Wolałabyś wydać własną książkę czy wydać swoją kolekcję zakładek?

Chciałabym wydać kiedyś własną książkę. To moje marzenie, a nie każdy czytelnik używa zakładki z prawdziwego zdarzenia. U mnie czasem nawet ląduje bilet autobusowy :)



5. Wolałabyś zgubić książkę z biblioteki czy zgubić książkę, która jest twoją własnością?

Chyba zgubić własną książkę, bo zawsze mam możliwość odkupienia, a o książki biblioteczne dbam czasem nawet lepiej niż o własne by każdy miał możliwość przeczytania jej w nienaruszonych stanie.


6. Wolałabyś stracić wszystkie zdjęcia książek które zrobiłaś czy wszystkie recenzje które napisałaś?

Zdjęcia, zdjęcia i jeszcze raz zdjęcia! Recenzje pozwalają mi wrócić do swoich refleksji tuż po przeczytaniu, a to piękne odczucie.


7. Wolałabyś ożywić ulubionego bohatera z powieści czy dać nieśmiertelność i nieskończoną wenę ulubionemu autorowi?

Remigiusz Mróz urodził się z nieśmiertelną weną, więc chciałabym ożywić mojego ulubionego bohatera i najlepiej uciec z nim pod ołtarz :)


8. Wolałabyś żeby ktoś opisał całe twoje życie czy nakręcił film na jego podstawie?

Wolałabym film, bo moją drugą miłością prócz czytania jest kino i teatr, więc możliwość zagrania głównej roli brzmi kusząco.


9. Wolałabyś być bohaterem powieści obyczajowej czy fantastycznej?

Na fantasy się wychowałam, więc zdecydowanie fantastycznej. Wyobrażacie sobie latać na smoku, albo posiadać magię. To byłoby coś.


10. Wolałabyś posiadać jeden niesamowity, magiczny itp. przedmiot, który by działał czy spędzić jeden dzień w ulubionym świecie książkowym?

Posiadać miotłę czy wniknąć do świata Nocnych Łowców? Posiadać miotłę! Jakie to praktyczne cudo w podróżach do szkoły, a oszczędzam tym czas i zawsze rano mogę dłużej pospać zamiast biez na autobus,


11. Wolałabyś żeby twoja książka odniosła wielki sukces czy żeby twój blog/vlog odniósł wielki sukces?

Chciałabym by moja książka odniosła wielki sukces. Spotkania autorskie, rozmowy z czytelnikami to możliwość poznania książkoholików takich samych jak ja. Czego chcieć więcej?




To były wszystkie pytania. A Wy co wolicie? Piszcie w komentarzach, a ja nominuję każdą osobę, która ma ochotę zrobić ten TAG u siebie. Niech opanuje blogosferę!


Buziaki!


Wasza Adaline

BOOK HAUL!

Cześć książkoholicy!

Zapewne tak jak ja kochacie kupować nowe książki, wertować strony i wąchać świeży zapach drewna i druku. Brzmi trochę jak wyznanie narkomana na głodzie, ale spokojnie; To najzdrowsze z możliwych uzależnień na świecie :) Dzisiaj przygotowałam dla Was specjalny post z moimi zakupami ewentualnie prezentami urodzinowymi i imieninowymi. Gotowi? :)







Ostatnio wpłynęło do mnie aż 10 książek... Tak, spowiadam się z tych licznych grzeszków jakie popełniłam, ale powiem więcej, poprawy obiecać nie umiem. To silniejsze ode mnie i zapewne jeszcze trochę tych książek zakupię. Cóż, jestem zaprawionym w boju wynajdywaczem promocji książkowych. A oto moje zdobycze :





1. Ostatni list od kochaka Jojo Moyes - zdobyta na Targu taniej książki nad morzem. Zachęciła nie okładka, ale też nazwisko autorki, które króluje w bestsellerach. Zobaczymy :)
2. Amber Gail McHugh - pierwszy prezent tym razem imieninowy od chłopaka. Świetna książka, mój mały grubasek pięknie prezentujący się na półce.
3. Harry Potter i filozofia. Przewodnik po Hogwarcie dla mugoli. - prezent urodzinowy od przyjaciela. Zdążyłam pobieżnie przejrzeć, ale w treść zagłębię się niebawem. Jak na razie jestem na tak.
4. Pod skórą Michael Faber - kolejny zakup z targu. widziałam ją kiedyś na Instagramie i zakochałam się w okładce. Wzięłam w ciemno, ale zapowiada się ciekawa powieść.
5. Niedokończone opowieści J. R. R. Tolkien - kolejny prezent urodzinowy od przyjaciela. Zebrane przez syna Tolkiena opowieści, za które się zabiorę gdy skończę trylogię Władcy Pierścieni.
6. Kod Leonardo da Vinci Dan Brown - również prezent urodzinowy od tego samego przyjaciela. Jeszcze nie miałam okazji czytać powieści Dana Browna, więc teraz się przekonam.
7. Oczy pełne strachu Jarosława Jakubowskiego - ostatnia zdobycz z targu, a jednocześnie największa zagadka dla mnie.
8. Podniebny lot R. K. Lilley - książka otrzymana do recenzji od wydawnictwa Helion. Recenzję możecie przeczytać na blogu :)
9. Dziwne losy Jane Eyre Charlotte Bronte - zdobycz promocyjna z okolicznej Biedronki. Chciałabym mieć całą kolekcję książek Angielski ogród i konsekwentnie dążę do spełnienia tego planu :)
10. Dziedzictwo Pam Jenoff - moja wisienka na torcie, będąca prezentem urodzinowym od innego przyjaciela. Recenzję znajdziecie na blogu i jak wiecie zakochałam się w tej powieści :)



I to wszystkie moje zdobycze ostatniego miesiąca. Chciałabym z tego miejsca podziękować każdemu kto mnie obdarował i za pamięć. 
A jak prezentują się Wasze stosiki? Dzielcie się w komentarzach!

Dużo uśmiechu i buziaki dla Was!



Wasza Adaline


Gail McHugh ..Amber'' - Recenzja książki

Hej kochani!

,,Przeszłość buduje nas jako ludzi. Blizny, które pozostawia, kształtują nas, a to, jak sobie radzimy z jej konsekwencjami, rzeźbi naszą duszę.''

Każdy z nas ma przeszłość- czasem lepszą, momentami trudniejszą, a nawet bolesną. Jednak to właśnie nas buduje. Jesteśmy jak glina z której musimy sami siebie ulepić, swoją duszę i zawarte w niej wspomnienia. Ale kiedy spotka nas cierpienie czy jesteśmy w stanie z powrotem odbudować się na nowo? Czy po nabytych doświadczeniach nosimy brzemię przez całe życie?






Zarys fabuły :


Życie Amber Moretti zmienia się nie do poznania. Osierocona outsiderka, która przez całe życie zmagała się z koszmarami dzieciństwa, pragnie za wszelką cenę rozpocząć nowe życie jako studentka. Kiedy pojawia się na uniwersytecie po raz pierwszy, spotyka dwóch mężczyzn, najlepszych przyjaciół, którzy wnoszą do jej mrocznej egzystencji kolor, świeży powiew powietrza i światło.

Brock Cunningham jest uroczym, zielonookim uwodzicielem-gentlemanem, Amber nie może się oprzeć jego urokowi. Wkrótce ten intrygujący mężczyzna zaczyna wypełniać cały jej świat, każdą myśl i każdy oddech. Ryder Ashcroft – niebieskooki wytatuowany „zły chłopak”, natychmiast zniechęca ją do siebie, kiedy jednak udaje mu się ją pocałować, natychmiast kradnie część jej serca, duszy i umysłu. Ku swojemu ogromnemu zdumieniu i przerażeniu, Amber zakochuje się w nich obu. A potem następuje coś, co zmienia wszystko, i Amber nie wie, czy kiedykolwiek uda jej się powrócić do normalnego życia.


O Autorce :


Gail McHugh

Autorka takich książek jak Collide i Pulse, a obie są powieściami New Adult z elementami erotyki. Amber to już trzecia książka tej autorki wydana dotychczas w Polsce. Uwielbia pisać powieści romantyczne. Jest czekoladoholiczką, mamą trójki dzieci i od piętnastu lat szczęśliwą żoną.


***


Miałam wrażenie, iż ledwo zaczynając tą powieść, dobrnęłam do końca. Pomimo pokaźnej liczby stron ( bo niezły z niej grubasek) jest lekka w odbiorze, a czyta się w zastraszającym tempie. Mi lektura zajęła dwa dni.
Autorka funduje nam porządną dawkę emocji, huśtawki nastrojów i stawia pytanie : który z mężczyzn jest odpowiedni da głównej bohaterki? Przybliżę Wam nieco postać Amber : świeżo upieczona studentka, nieco zagubiona, szukająca ucieczki od problemów z przeszłości. Maniaczka cukierków lukrecjowych i posiadaczka nietypowego poczucia humoru momentami potrafiła być irytująca, ale jej przeżycia odbiły swoje piętno, a pomimo to pozostała silną i pewną siebie kobieta. Na jej drodze staje anioł i diabeł. Piekło i niebo. Brock i Ryder. Dwaj mężczyźni, którzy jak tylko ją zauważają nie są w stanie dać jej spokoju. Wpada w ich sidła niczym bezbronna mucha. Ciekawy scenariusz co nie? Ale na nieszczęście Amber zakochuje się w obu tych skalanych duszach. Potrzebuje ich bardziej niż kolejnego oddechu, ale wie, że nie może mieć ich obu. Z jednej strony troskliwy i pociągający Brock, a z drugiej niebezpieczny flirciarz Ryder. Zatem kto ostatecznie będzie jej wybrankiem?
Gail McHugh stworzyła historię, która może mieć swoich zwolenników i przeciwników ( przez schematy). ,,Amber'' jest mieszanką wybuchową, kompozycją zakazaną i zdecydowanie nie dla grzecznych dziewczynek. Rany z dzieciństwa ponownie się otwierają, a Amber zostaje wciągnięta w wir wydarzeń. Smutna i zdołowana odnajduje swoje światło. Zupełnie ulega miłości, pozwalając jej wniknąć wprost do krwi.
Co do naszych dwóch mężczyzn bez pamięci zakochałam się w Ryderze. Arogancki, przystojny i pewny siebie dupek. No jak tu go nie kochać? Tacy bohaterowie zawsze kryją w sobie pierwiastek dobra i nie inaczej jest w tym przypadku. Zarówno on jak i Brock mają nieciekawą przeszłość jednak dla Amber zrobią wszystko. Są w stanie nawet zabić...
Myślicie, że to kolejna schematyczna opowiastka miłosna? Tutaj miło Was zaskoczę. Gail McHugh zaserwowała nam coś nowego- trójkąt miłosny, ale z prawdziwego zdarzenia. Nie jest ubarwiony czy podkoloryzowany. Powieść jest namiętna, niepoprawna i skrywająca swoje tajemnice. Autorka zaspokoi ciekawość i wzruszy nawet najtwardsze serca. 
Poczułam niedosyt po lekturze. Byłam wkurzona na panią McHugh za zakończenie tego tomu. Ale pozostaje mi tylko czekać na polską premierę i zacierać rączki. Odradzałabym lekturę młodszym czytelnikom ze względu na mocne sceny erotyczne.


Jesteś gotów poddać się miłosnemu kuszeniu? Jeśli tak to serdecznie polecam!



Czytaliście coś Gail McHugh? A może udało Wam się skończyć ,,Amber''? Dzielcie się przemyśleniami w komentarzach! 

Życzę Wam cudownego dnia i wspaniałego tygodnia :)


Wasza Adaline

piątek, 29 lipca 2016

,,Dziedzictwo'' Pam Jenoff - Recenzja książki

Cześć książkoholicy!

Sięgając po powieść, o której Wam dzisiaj opowiem nie spodziewałam się porządnej lekcji historii. Ta książka zaciekawiła mnie na tyle, że sama zaczęłam rozglądać się za pozycjami historycznymi dotyczącymi kwestii Żydów za czasów wojny. Jest to temat, który u nas jest traktowany ,,po macoszemu'', a tak naprawdę to bezpośrednio nas również dotyczy i warto poznać choć kilka informacji. Książka łączy w sobie dwie cechy- dobry romans i powieść historyczna. A jak wypadła w ogólnym rozrachunku?






Zarys powieści :


Dwoje niezależnych prawników, Charlotte Gold i Jack Warrington, zakochuje się w sobie, pracując nad niezwykłą sprawą bogatego finansisty Rogera Dykmansa, oskarżonego o udział w zbrodniach wojennych. Oskarżony nie chce się bronić. Ujawnia jedynie, że dowód jego niewinności kryje się w zabytkowym zegarze ostatnio widzianym w nazistowskich Niemczech. Akcja rozgrywa się na terenie Filadelfii, Niemiec, Polski i Włoch. Tajemnicę zegara ujawniają historie jego kolejnych właścicieli: młodego żydowskiego małżeństwa walczącego o godne życie w Bawarii na przełomie XIX i XX wieku, żyjących w politycznej zawierusze Republiki Weimarskiej, i Rogera, który w dramatycznych okolicznościach zaznaje gorącej, lecz zakazanej miłości. Czy Charlotte i Jackowi uda się udowodnić, że Dykmans jest niewinny? Czy zwalczą demony własnej przeszłości i pozwolą rozkwitnąć uczuciu, które ich łączy?


O Autorce :




To amerykańska pisarka, która zadebiutowała książką ,,Dziewczyna komendanta''. Studiowała na uniwersytecie George'a Washington'a i na uniwersytecie w Cambridge gdzie uzyskała tytuł doktora historii. Skończyła również prawo na uniwersytecie w Pensylwanii. Pracuje w departamencie Stanów Zjednoczonych.


***

Polubiłam tą książkę od pierwszych stron. Charlotte, główna bohaterka, jest silną, niezależną kobietą, która poświęciła swoją karierę na to by pracować jako obrońca z urzędu i sprowadzać młodych przestępców ,, na dobrą drogę''. Inteligentna, z zapałem i gotowa na to co przyniesie jej los. Jej spokojne życie zostaje zaburzone prze jej byłego chłopaka, który przychodzi do niej z nietypową propozycją. I cała akcja zaczyna się dziać.

,,Dziedzictwo'' to historia o miłości, która jest w stanie przetrwać wieki, ale nie jest też banalna. Na całość fabuły składają się perypetie kilku bohaterów, których połączyło jedno- namiętne uczucie. A w tle mamy zegar. Zegar, który powstał z miłości do żony, w podzięce za to, że zaistniała w życiu mężczyzny. Ten prosty przedmiot ciągnie za sobą tajemnicę- niewinność Rogera bądź jego winę. Do prawdy choć mozolnie próbuje dotrzeć dwójka naszych prawników- Charlotte i Jack. Podróżują, odkrywają i poszukują starego zegara by tylko ich klient mógł wyjść na wolność.
Książka kończy się pomyślnie jednak niesie za sobą niedosyt. Chciałabym poznać dalsze losy naszych bohaterów, a tutaj zostaję sama z własnymi przemyśleniami i gdybaniem co mogłoby stać się dalej. Zdarzyło mi się uronić łzę na niektórych momentach. 
Przede wszystkim tło historyczne z jakim mamy styczność jest głęboko zakorzenione w historii naszego kraju. Holocaust i eksterminacja Żydów niesie za sobą ból, a przede wszystkim nie każdy Polak zdaje sobie sprawe jak bardzo są to ważne wydarzenia dla kraju. Mnie od dawna interesowała kwestia obozów koncentracyjnych, więc sam motyw wojny byl ciekawie ujęty.
Autorka również w gładki sposób wplotła ten romans pomiędzy Charlotte, a Jack'iem. Dwójka bohaterów, spotykając się po latach, powoli zaczyna się do siebie zbliżać. Nie jest to nachalne, ale delikatne i to przemawia na korzyść powieści.
Wydaje mi sie, że każdy powinien sięgnąć po ,,Dziedzictwo". To sztuka prawdziwej miłości, poświęcenia, porzadna dawka historii i przede wszystkim wspaniała lektura, która uprzyjemnia nam czas. Szybko się czyta, bohaterowie są ciekawi i sama fabuła bardzo dobrze rozwinieta- czego chcieć więcej? Tylko brać się za czytanie! Polecam serdecznie :)


Czytaliście jakąś książkę Pan Jenoff? Zamierzacie po nią sięgnąć? Bo ja z przyjemnością chce znów zagłębić się w jakikolwiek świat, który udało się wykreować autorce. Jeśli znacie inne jej książki to piszcie w komentarzach, które polecacie :) A ja życzę Wam cudownego, zaczytanego dnia :)



Wasza Adaline

sobota, 16 lipca 2016

Fruit Book Tag

Witajcie książkoholicy!

Nieodłącznie towarzyszącym mi zapachem podczas lata są owoce i to wszelkiego rodzaju. Poczynając od jabłek, a na brzoskwiniach kończąc. Są kolorowe, smaczne i zdrowe, więc same plusy z jedzenia wynikają :) Gdy zostałam nominowana do tego TAGu przez kochaną Martę ( link do jej TAGu tutaj) to stwierdziłam, że koniecznie muszę go wykonać. Jeśli jesteście ciekawi moich odpowiedzi to serdecznie zapraszam! Zainspirowałam się pomysłem Marty by stworzyć plansze i powiem Wam, że świetnie się przy tym bawiłam i zapewne nie ostatni raz je wykonałam :)







Jedziemy z pierwszym pytaniem :)





Ostatnio udało mi się przeczytać książkę autorstwa Waris Dirie, byłej modelki, która jest ambasadorką ONZ w sprawie obrzezywania kobiet w krajach afrykańskich. Poruszająca historia oparta na faktach i podczas lektury miałam wrażenie, że wszystko co jest tam spisane to wyłącznie fikcja. Człowiek nawet nie jest w stanie sobie wyobrazić ile posiada i jak wiele rzeczy ma pod ręką. Niedługo pojawi się recenzja ,,Kwiatu pustyni'', więc dowiecie się szerzej co o niej sądzę.






Były to ,,Papierowe miasta'' ze względu na postać Bena, który jak tylko otwierał usta to coś komentował zazwyczaj w bardzo żartobliwy sposób. Jeśli ktoś oglądał film to też wie o czym mowię. Ben wymiata!






Dla mnie doskonałym pocałunkiem był pocałunek Willa i Tessy z ,,Diabelskich maszyn''. Wiele rzeczy stało na drodze ich miłości, a jednak udało im się w końcu połączyć. Wzajemne uczucie, które połączyło tą dwójkę przetrwało dekady. Piękne!






Dopiero zaczynam przygodę z polskimi autorami, więc nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie. Znam książki z nawiązaniami do Polski, ale nie będę tutaj przekręcać pytania. Jak już przeczytam więcej książek to zobaczymy. Polecacie jakieś? :)






Zdecydowanie był to ,,Podniebny lot''- czegoś mi w tym brakowało, była to książka łudząco podobna do Pana Szarego. Nie wnikajmy dalej....






,,Igrzyska Śmierci'' Suzanne Collins. Nic dodać, nic ująć :) Cała akcja pierwszego tomu dzieje się w lesie, więc nie wyobrażam sobie innej odpowiedzi.






W lato lubimy czytać kryminały dlatego moją propozycją jest ,,Kasacja'' Remigiusza Mroza. Gwarantuję, mrozi krew w żyłach ;)







,,Gra o Tron'' :) Nikogo pewnie tym nie zdziwiłam, bo Martin jest mistrzem w tworzeniu bohaterów, ale też równie dobrze idzie mu ich uśmiercanie, zgodzicie się ze mną? :)






Taka jest ,,Niezgodna'' Veronici Roth. Jest to powieść, która łudząco przypomina ,,Igrzyska Śmierci'' chociaż są zasadnicze różnice. Ale maleńkie podobieństwa jednak są :)





Tak prezentują się odpowiedzi na ten soczysty TAG :) Zachęcam każdego do wykonania tego TAGu, bo naprawdę warto. Buziaki i trzymajcie się ciepło!



Wasza Adaline











czwartek, 14 lipca 2016

,,Więzień Labiryntu" James Dashner - Recenzja książki

Witajcie ksiażkomaniacy!

Mam wrażenie, że każdy dzień wakacji mija bardzo szybko. Też tak macie? Wstajecie rano, szykujcie sobie śniadanie, macie plany na cały dzień. Zajmujecie się tym co sobie postanowiliście po czym kladziecie się wieczorem do łóżka i co? Już kolejny dzień minął, dosłownie jak okiem mrugnąć. Dlatego ja postanowiłam- wcześnie wstawać i korzystać korzystać kazdej wolnej chwili by czas nie przelatywał przez palce. Wakacje są od tego by aktywnie wypocząć. I tego się trzymajmy :)
Wyobraźcie sobie, że budzicie się nagle w ciemnej windzie, w Waszych głowach panuje pustka, nie macie pojęcia co się dzieje. Dostajecie zesłani do Strefy gdzie każdy dzień to próba przetrwania. Barzmi jak scenariusz jakiegoś dobrego amerykańskiego serialu? Nic bardziej mylnego.





Zarys fabuły :

Kiedy Thomas budzi się w ciemnej windzie, jedyną rzeczą jaka pamięta jest jego imię. Jakby ktoś wymazał mu wszystkie wspomnienia. Kiedy drzwi się otwierają, jego oczom ukazuje się grupa nastoletnich chłopców, która wita go w Strefie- otwartej przestrzeni otoczonej wielkimi murami, która znajduje się w samym centrum wielkiego i przerażającego Labiryntu.

Podobnie jak Thomas, żaden z mieszkańców Strefy nie wie z jakiego powodu się tu znalazł i kto ich tu zesłał. Czują jednak, że ich obecność nie jest przypadkowa i każdego ranka próbują znaleźć odpowiedź, przemierzając korytarze otaczającego ich Labiryntu. Jednak ta droga nie jest łatwa, bowiem Labirynt skrywa swoje okrutne tajemnice.

Dlaczego w ogóle znaleźli się w Strefie?
Jaka jest ich rola?
Kim są Stwórcy, którzy sprawują nad nimi kontrolę?
Czym jest Labirynt i czy można znaleźć z niego wyjście?
Jaką cenę przyjdzie im za to zapłacić i czy są na to gotowi?


***

Prawda jest taka, iż w rzeczywistości w której żyjemy mamy wszystko na wyciągnięcie ręki. Kiedy jesteśmy ich pozbawieni to odczuwamy zagubienie.
Główny bohater Thomas jest właśnie taką postacią- zupelnie zagubiony w miejscu, które wydaje mu się nadwyraz znajome jednak nie jest w stanie przypomnieć sobie czegokolwiek. Labirynt otaczający Strefę to przerażająca konstrukcja, której tajemnice próbują odkryć Zwiadowcy, ale na nich czyhają różne niebezpieczeństwa takie jak zamykające się co noc Wrota i stworzenia niosące ból i strach nazywane Bóldożercami. Streferzy z dnia na dzień pracują na to by przeżyć, wprowadzają zasady stające się ich rutyną. Ich spokojne życie zostaje zburzone przez wiadomość i dziewczyne, która jest jedyną przedstawicielką płci  żeńskiej albowiem dotychczas tylko chłopcy zostali zsylani do Strefy.

,,Powstał, rozpoczynając nowe życie, otoczony przeszywajacą ciemnością i stęchłym, zakurzonym powietrzem." To zdanie rozpoczyna powieść. Powiedzcie sami- czy to nie przyciąga czytelnika od razu? Spragnieni dalszego rozwoju wydarzeń wgłębiamy się w fabułę. Nie potrafimy się oderwać, odczuwamy to co bohaterzy, oddychamy plytko przy niektórych scenach, ekscytujemy się, nawet pojawiają się łzy. Bo to nie jest zwykła książka.

Podczas lektury przeżyłam niesamowite emocje, ani na chwilę nie przeszło mi przez myśl by odłożyć powieść na bok. Od razu siegałam po więcej. Pokochałam też dialogi- autor świetnie je skonstruował, nie są za długie, a momentami potrafią rozśmieszyć.

Spodziewając się taniej podróbki ,,Igrzysk Śmierci" co dostałam?
Naprawę porządnie zbudowaną fabułę, zwroty akcji, interesujące postacie i ten zabawny język. Takie słowa jak klump, purwa czy ogay dodają uroku całości. Razem z Thomasem, Minho ( jedna z moich ulubionych postaci), Albym, Newtem, Chuckiem, Teresą i reszta Streferów odkrywamy sens powstania Labiryntu i to kim są Stwórcy. Podobała mi się również relacja między Thomasem, a Chuckiem- prawdziwa przyjaźń, która przeradza się w braterską miłość. Po prostu piękna!


Dla kogo jest ta książka? Dla każdego bez wyjątku. Dla dorosłych, dla nastolatków. Każdy odnajdzie tutaj coś dla siebie, a wartości takie jak przyjaźń i duch walki nabierają zupełnie innego znaczenia. Ale pamiętajcie sięgając po ,,Więźnia Labiryntu" :


Szansa jest tylko jedna :
Z n a j d ź  w y j ś c i e albo g i ń..




Czytaliście już tą książkę? Macie na nią ochotę od dawna? Powiem Wam, że naprawdę warto :) 


Życzę Wam zaczytanego dnia i spokojnego tygodnia!



Wasza Adaline

sobota, 9 lipca 2016

R. K. Lilley ,,Podniebny lot" - Recenzja książki

Cześć moi drodzy!

BookAThon u mnie niestety na razie bezowocnie, wypadło mi sporo ważnych do załatwienia spraw i na razie nie miałam nawet chwili wytchnienia. Ale może uda mi sie coś skubnac chociaz przez te ostatnie dwa dni. Siedzę sobie teraz nad morzem, podziwiam widoki choć sie nie opalam inlorzystam jak najlepiej z wolnego czasu. Ale leniuchowaniem samym człowiek nie żyje :)
Książka o ktorej dzisiaj Wam opowiem była według mnie sporym rozczarowaniem. Nie był to kompletny gniot ale... Przekonajcie się sami






Zarys fabuły :

Bianca jest wysoką, szczupłą pięknością o jasnozłotych włosach, stewardessą w pierwszej klasie luksusowych linii lotniczych. Jest pewna siebie, wyniosła i chłodna, profesjonalna w każdym calu, nie pozwala nikomu na najmniejszą poufałość. Nawet jeśli ma do czynienia z ludźmi z pierwszych stron gazet, pozostaje uprzejma i niewzruszona — niczym piękny posąg.

Tylko jeden mężczyzna przyprawia ją o bicie serca, niepokój i drżenie głosu. Sprawia, że traci panowanie nad sobą, nie umie pozbierać myśli, a w kolanach odczuwa zdradliwą miękkość. James Cavendish. Najprzystojniejszy mężczyzna, jakiego widziała. Najpiękniejsze, turkusowe oczy, w jakie się wpatrywała. Miliarder o zniewalającym głosie i cudownie umięśnionym ciele. Bez wysiłku zyskuje nad Bianką władzę nieograniczoną, uwodząc ją niewypowiedzianą obietnicą dominacji, rozkoszy i bólu, uwalniając najbardziej podstawowe instynkty.

Pan Cavendish. Pan Uparty. Pan Perwersyjny. Pan Czarodziej. Pan Dominujący. Pan Zaborczy. Pan Czuły Kochanek. Pan Cavendish...

Tę historię przeżyjesz głęboko. Doświadczysz niezwykłych emocji, świdrującego strachu, tęsknoty i słodyczy uległości. Zatracisz się bez reszty w tej fascynującej opowieści o instynkcie, dotyku, pożądaniu i rozkoszy.
Pan Cavendish. Jak długo oprzesz się tym turkusowym oczom?


***

Przede wszystkim to co zauważyłam na początku to niemiłosiernie szybko splot wydarzeń. Wszystko działo się we wrecz zastraszającym tempie, fabuła zamiast powoli zachęcać czytelnika to rzuciła go na tzw. ,,głęboką wodę". Ale wracając do tego co znajdziemy w tej książce.
Więc mamy tutaj główną bohaterkę Biancę, która pracuje w samolotach razem ze swoim przyjacielem. Oboje mają nieciekawa przeszłość, dość bolesną jednak pomimo, że życie nie raz dało im w kość to oboje są pogodni i gotowi na nowe wyzwania. Bianca byla denerwujaca postacią. Autorka pozwoliła sobie by to właśnie cała narracja skupiła się w rękach tej młodej steewardessy i nie wiem czy ti do konca byl dobry pomysł. Przemyślenia młodej dziewczyny przypominały mi troche wewnętrzna boginie Any z dobrze nam wszystkich znanej powieści E. L. James. Jeśli ktokolwiek z Was miał styczność z książkami również Pani Sylvii Day to również znajdziemy tutaj kilka podobieństw.
Przechodząc do samego pana Cavendisha. Cóż innego moglabym rzec - typowy Pan Szary. Perwersyjny, nieustepliwy i zdobywając wszytsko czego pragnie. Znacie to skądś? Ja tak i nie podoba mi się to.
Plusem powieści jest fakt, iż główną bohaterka nie jest glupiutka kokietka. Ma swoje zdanie i nie boi się fo wyrażać. Warto też wspomnieć, że niezwykle szybko sie tą powieść czyta. Zajęło mi to raptem moze dwie-trzy godzinki. Pomimo kilku wad naprawde powieść była przyjemnym zabiciem czasu. Odradzalabym lekturę młodym dziewczynom, raczej jest to pozycja dla troche starszych osób. Sama czasem czułam się zmieszaną gdy czytałam. Jeśli poszukujecie książki na doslownie kilka chwil, która Was odpreży ale niekoniecznie niesie za sobą bogactwo treści to polecam. Ja sama do niej nie wrócę.




Dziękuję serdecznie wydawnictwu Helion za możliwość przeczytania i zrecenzowania tej pozycji.


A Wy już ja czytaliście? Jakie sa Wasze odczucia? Mieliscie juz stycznosc z książkami o takiej tematyce? Piszcie w komentarzach!


Miłego zaczytanego dnia kochani!


Wasza Adaline

sobota, 2 lipca 2016

BookAThon 2016 - Plany czytelnicze na ten tydzień!

Witajcie kochani!

Dzisiaj wpadam tutaj na szybko by oznajmić Wam świetną wieść. Otóż od poniedziałku 4 lipca do końca tygodnia po raz kolejny ma miejsce akcja zwana Bookathonem, gdzie wszyscy książkoholicy mierzą się z wyzwaniami postawionymi przez dwie organizatorki - Ewelinę Mierzwińską i Anitkę z bloga Book Reviews ( link to grupy facebookowej tutaj )
Z przyjemnością biorę w niej udział. Będzie to mój pierwsze raz, więc trzymajcie kciuki bym podołała zadaniu, bo stosik odbiega nieco od moich planów na lipiec. Bez zbędnego przedłużania przedstawiam Wam książki, które zamierzam przeczytać podczas tej akcji.




1. Wakacje z duchami - Tutaj wybrałam ,, Czas Żniw'' autorstwa Samanthy Shannon ( 520 stron)






2. Dokończenie lub rozpoczęcie serii - ,,Więzień Labiryntu'' James Dashner ( 424 strony)



Okładka książki Więzień labiryntu



3. Autor o Twoim imieniu lub inicjałach - ,,Dobre geny'' Hanna Cygler ( 312 stron)


obrazek


4. Lato z kryminałem - ,,Ułaskawienie'' John Grisham (464 strony)


Okładka książki Ułaskawienie


5. Książka z Twoim zawodem - tutaj będzie naciągane, ponieważ jeszcze nie pracuję, ale zamierzam zostać prawnikiem, więc wybrałam książkę ,,Młody prawnik'' Johna Grishama ( 240 strony)


Okładka książki Młody Prawnik


6. Wakacyjna miłość - Pomyślałam tutaj o ,,Ani z Zielonego Wzgórza'' Lucy Maud Montgomery ( 384 strony)


Okładka książki Ania z Zielonego Wzgórza


7. Przeczytaj 1500 stron w BKHT!

Podsumujmy : 520 + 424 + 312 + 464 + 240 + 384 = 2344 strony
czyli rzucam się na głęboką wodę, ale zobaczymy jak to wyjdzie wszytsko w praktyce :)



A Wy bierzecie udział w tej akcji? Postaram się wrzucać posta z każdego mojego dnia byście razem ze mną przeżywali te emocje i możliwość pozytywnego zaczytania.
Życzę Wam miłego wieczorku i cudownego tygodnia!


Wasza Adaline