poniedziałek, 20 czerwca 2016

Remigiusz Mróz ,,Przewieszenie" - Recenzja książki

Hej kochani!
Mamy już połowę tego tygodnia i coraz bliżej do wakacji. Już czuje zapach morskiej bryzy, delikatny wiatr i mewy lecące z oddali. Chyba każdemu z nas przyda się taka regeneracja sił przed kolejnym rokiem szkolnym. A tak się składa,że dzisiaj obchodzimy Dzień Wiatru, więc nie ma co obrazalskim byc tylko cieszyć się z pogody jaka panuje na dworze. Beata Pawlikowska na dzisiejszy dzień mówi tak : '' Cieszę się światem! Zamiast zwracać uwagę na to, co jest złe, głupie albo niesprawiedliwe, ja po prostu cieszę się tym, co jest dobre, mądre i piękne". Warto doceniac te nawet najdrobniejsze szczegóły naszego życia.
Dzisiaj przenosimy się w górskie klimaty i razem z Wiktorem Forstem rozwiązujemy sprawę tajemniczych morderstw na Podhalu....








Zarys fabuły :


Podhalem wstrząsa seria wypadków w górach. Początkowo czarna passa wydaje się jedynie ciągiem pechowych zdarzeń, jednak śledczy ostatecznie odkrywają związek między ofiarami. Każe on sądzić, że ktoś morduje turystów na szlakach. Dochodzenie prowadzi komisarz Forst. Szybko zdaje sobie sprawę z tego, że zabójstwa powiązane są ze sprawą, nad którą pracował z Olgą Szrebską. Zaczyna tropić mordercę, zbierając okruchy informacji, które ten zdaje się z premedytacją zostawiać. Kiedy zbliża się do rozwiązania sprawy, doganiają go upiory z przeszłości. Wiktor Forst będzie musiał stawić czoła nie tylko człowiekowi, którego ściga, ale także ludziom gotowym zrobić wszystko, by go pogrążyć.


***


Wracamy znów na górskie szlaki, a pogoda towarzysząca nam jest niebywale mroźna za sprawą pewnego chytrego autora, który uwielbia zaskakiwać czytelnika i nie daje spokojnie spać swojemu głównemu bohaterowi.
Tym razem komisarz Forst tak naprawdę staje się celem bestii z Giewontu. I nie tylko jego, ponieważ niektóre osoby są w stanie zrobić wszystko by tylko trafił na dno. Wydaje Wam się, że sporo przecierpiał w pierwszym tomie? A może, że wszystko co dotychczas wydawało się prawdą pozostanie nią do końca? Nic bardziej mylnego. Śledzimy przebieg działań Wiktora Forsta ku odnalezieniu sprawcy wszystkich zabójstw na Giewoncie jednak powtórnie los rzuca mu kłody pod stopy. A tym tajemniczym losem są zamiary autora wobec niego. Sam Remigiusz Mróz rzekł w którymś ze swoich wywiadów, że tak naprawdę to on rozwija się sam z bohaterem, poznaje go przez cały przebieg książki, ale też momentami staje się zależny od własnego umysłu i pisze to co mu dyktuje. Mężczyzna ma mieć cały czas pod górkę? Nie ma sprawy. 
,, Przewieszenie'' odkrywa nowe karty historii jaką kryją za sobą numizmaty. Na dokładkę Forst styka się ze swoją przeszłością, musi igrać z policją, ale jednocześnie zacieśnia więzy pomiędzy sobą, a Edmundem Osicą, bo obu im zależy na jak najszybszym rozwiązaniu sprawy. Relacja pomiędzy tą dwójką jest zbliżona do relacji ojciec-syn. Forst pozornie stoi samotnie na polu bitwy jednak wie, że gdyby potrzebował pomocy to właśnie człowiekiem do którego się o nią ubiegnie będzie właśnie przełożony. Podobał mi się zabieg jaki zastosował autor, widać, że pomimo początkowej niechęci to są dla siebie pewnego rodzaju oparciem. Ale bądźmy sobie szczerzy, mężczyźni nie bywają wylewni :)
Na scenę wchodzi również prokurator Wadryś- Hansen i prokurator Gerc. Jak kobieta wydała mi się prawą i stoicko nastawioną do życia oskarżycielką tak Gerc próbował wręcz na siłę szukać dowodów, by tylko Wiktor został skazany. Jego celem nie było sprawiedliwe rozwiązanie sprawy, a raczej usilne zatrzymanie domniemanego sprawcy. Niezłe z niego ziółko i nie zyskał mojej sympatii, przeciwnie za wszelką cenę chciałam by mu zrobiono na złość :) W książce ukazane jest również zbliżenie na życie prywatne Wadryś- Hansen, jej relacje z mężem i dziećmi. Wzmianki o niej są przeplatane z dalszymi poczynaniami Forsta.
,,Przewieszenie'' to kolejna książka pana Mroza z jaką mam styczność i kolejny egzemplarz wspaniałej powieści jaki mogłam trzymać w rękach. Wartka akcja, niesamowity punkt kulminacyjny i ostateczne rozwiązanie, które dosłownie człowieka wbija w fotel. A to przecież dopiero drugi tom! Ta powieść po raz kolejny uświadomiła mi dlaczego jest jednym z najbardziej poczytnych autorów kryminałów w Polsce. Sprzedaje czytelnikowi to czego oczekuje : Przepustkę do zupełnie innej rzeczywistości, do świata, który zrodził się w autorskiej głowie, został przelany na papier i wciąga odbiorcę bez opamiętania. Jestem pod wrażeniem tak dobrej kontynuacji. Nie należę do zaprawionych czytelniczek kryminałów, ale już teraz mogę śmiało rzec, że najlepszą decyzją było właśnie sięgnięcie po dorobek literacki Remigiusza Mroza. Poziom został utrzymany, a nawet można się pokusić o słowa, iż poprzeczka została podniesiona. Jestem absolutnie bezkrytyczna, te książki uświadamiają mi za co tak naprawdę kocham czytanie. Jak bardzo pragnę oderwać się od własnej szarej rzeczywistości by poznać świat jakim postrzega go ktoś inny.
Powiem na koniec jedno. Tych powieści się nie zapomina. Cała seria o komisarzu Forście jest jak narkotyczna dawka, a ja jestem na głodzie i pragnę więcej. Nie mogę się doczekać, aż sięgnę po ,,Trawers'', ale tym razem to koniecznie muszę wyruszyć w góry, by poczuć ten klimat jak najbliżej. 
Serdecznie polecam całą serię!



Ale się rozpisałam :) Cóż, chyba wybaczycie mi słowotok, ale na raz nagromadziło się sporo myśli, a najlepszą formą wyrazu jest przelanie ich właśnie tutaj i podzielenie się opinią z czytelnikami :) A Wy czytaliście już serię o komisarzu Forście? Macie ją w planach?



Życzę miłego dnia i słonecznego tygodnia!


Wasza Adaline





4 komentarze:

  1. Ja już książkę przeczytałam i zapewne moje zdanie już znasz. Książka mi się podobała, bardziej nawet niż pierwsza część :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mróz oczywiście zachwyca jak zwykle! Zachęcam byś sięgnęła po ,,Trawers'' - zwieńczenie trylogii w najlepszym wydaniu.
      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Ta Mrozomania ogarnia coraz większą liczbę osób ;) Ja sama na razie nie jestem zainteresowana jego książkami, ale na pewno wkrótce będę musiała się za nie zabrać, żeby zrozumieć fenomen tego autora.

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I niech trwa w najlepsze! A na pewno póki autor ma wenę i uwielbia zachwycać czytelników ;) Sięgaj jak najprędzej, bo naprawdę warto.
      Pozdrawiam ciepło!

      Usuń