niedziela, 15 maja 2016

Trudi Canavan ,,Gildia magów'' ~ Recenzja książki

Cześć!

Każdą wolną chwilę poświęcam na pisanie mojego fantastycznego opowiadania i planowaniu kolejnych rozdziałów poprzedniego. Pisanie wycisza i uspokaja, pozwala otworzyć umysł na nowe możliwości, a ponad wszystko sprawia ogromną frajdę :) Równą czytaniu książek. Dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję ,,Gildii magów'' Trudi Canavan, więc serdecznie zapraszam do czytania :)







Zarys powieści :


Co roku magowie z Imardinu gromadzą się, by oczyścić ulice z włóczęgów, uliczników i żebraków. Mistrzowie magicznych dyscyplin są przekonani, że nikt nie zdoła im się przeciwstawić, ich tarcza ochronna nie jest jednak tak nieprzenikniona jak im się wydaje. Kiedy bowiem tłum bezdomnych opuszcza miasto, młoda dziewczyna, wściekła na traktowanie jej rodziny i przyjaciół, ciska w tarczę kamieniem - wkładając w cios całą swoją złość. Ku zaskoczeniu wszystkich świadków kamień przenika przez barierę i ogłusza jednego z magów. Coś takiego jest nie do pomyślenia. Oto spełnił się najgorszy sen Gildii: w mieście przebywa nieszkolona magiczka. Trzeba ją znaleźć - i to szybko, zanim jej moc wyrwie się spod kontroli, niszcząc zarówno ją, jak i miasto.

***


W tej powieści mamy szeroko zarysowany wątek dotyczący warstw społecznych. Magowie stanowią najwyższy szczebel, zaś ulicznicy, żebracy nie mają prawa mieć swojego zdania. Jedyne na czym się powinni skupić to tak naprawdę co mają włożyć do garnka by wyżywić rodzinę. Trudi Canavan stworzyła nie tylko dobrą książkę z gatunku fantastyki, ale i poruszyła w niej tematy tak bardzo dla nas trudne, ponieważ czym tak naprawdę różni się człowiek od człowieka. Wszyscy jesteśmy sobie równi, a i tak w dzisiejszej społeczności dochodzi do aktów, gdzie rzekomo wyższa jednostka kierują tą słabszą, często w sposób brutalny. Coś to przypomina? Owszem. Wiele sytuacji jakie spotykają między innymi młodzież szkolną i dzieci. Tutaj mamy podobnie. Magowie posiadają nadprzyrodzone zdolności dzięki czemu są panami sytuacji. Nikt tak naprawdę nigdy nie był w stanie im się postawić, bo ludźmi targa strach o własne życie. Jednak w przypływie gniewu młoda Sonea atakuje maga i ku zaskoczeniu rani go pomimo osłaniającej pierś tarczy. W przypływie emocji dziewczyna ucieka i rozpoczynają się poszukiwania dzikiej, nieposkromionej władaczki magią. Może stać się mordercza i niebezpieczna...
Któż by nie chciał zagłębić się w świat magii, czarodziejstwa i tajemniczych postaci. Cała Gildia składa się z wyszkolonych i wykształconych magów, by mogli razem ze sobą współpracować. Nikomu jeszcze nie udało się zgłębić tajemnicy ich uzdolnień, ponieważ wszelkie księgi z których pobierają nauki są palone. Są potężni i nieposkromieni jednak gdy pojawia się dziewczyna budzi się w nich strach.
Mamy znów do czynienia z bohaterką kryjącą w sobie niezwykły talent i potęgę. Sonea jest początkowo wystraszona przebiegiem sytuacji, nie wie co się dzieje, nie rozumie skąd wzięła się jej siła, a wie tylko tyle, że nie może stanąć przed Gildią. /zamilknę w tym momencie bo za wiele Wam zdradzę :)
Początkowo czytało mi się wyjątkowo nieprzyjemnie i już myślałam, że odwleczę tę lekturę i nie dam rady sklecić o niej choćby jednego pozytywnego zdania. Dopiero po połowie zaczynałam zagłębiać się w lekturze i popadłam. Czytałam w każdym miejscu. W autobusie, w toalecie, w szkole nawet na lekcji się zdarzyło. Podczas ,,połykania'' tej książki towarzyszyły mi różne emocje, zwroty akcji na pewno zaskoczą nie jednego, a w dodatku język zdecydowanie przyciąga. Cenię tą książkę za przypomnienie mi dlaczego tak naprawdę kocham fantastykę, bo tutaj nie sama magia i zjawiska nadprzyrodnicze są tak fascynujące. Przede wszystkim ponadczasowość, wartości takie jak przyjaźń i miłość czy poświęcenie. To właśnie znajdziemy na kartach ,,Gildii magów''.
Polecam tą książkę nie tylko miłośnikom tego gatunku, ale i każdemu czytelnikowi. Zarówno tym bardziej wymagającym jak i mniej. Zagłębcie się w ten świat i pozwólcie by był w Waszych sercach!

A może już czytaliście książki Trudi Canavan? Jeśli tak, to dzielcie się opiniami w komentarzu i podsyłajcie linki do Waszych blogów jeśli już recenzja tej albo innej książki Trudi się pojawiła. Z przyjemnością przeczytam Wasze zdanie :)



Miłej niedzieli i zaczytanego tygodnia moi drodzy!


Wasza Adaline

4 komentarze:

  1. Jejku jak ja długo czekałem na recenzję tej książki. Mnie sama ta książka bardzo poruszyła. Nie tylko dla tego, iż kocham literaturę tego rodzaju, lecz dla samej fabuły, dla ukazania niesprawiedliwości tego świata. Cieszę się siostrzyczko, że tak pozytywnie odebrałaś tą książkę i mam nadzieje, że zrecenzujesz też inne części tej serii. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Zbieram się żeby przeczytać tę książkę od dłuższego czasu i zawsze coś sprawia, że o niej zapominam i kupuję coś innego. Muszę w końcu znaleźć dla niej czas. :)
    dwiestronyksiążek

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam tej książki, ale myślę, że mogłabym się na nią skusić :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo chce w końcu zacząć czytać te serię, bo jestem ciekawa czy mi się spodoba. No i czekam na następną recenzję Bez słów wywarło na mnie wiele emocji.
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń