środa, 30 marca 2016

Kreatywny TAG Książkowy

Lubicie TAGi? Wydają się one taką lekką odskocznią od zwykłych recenzji książek, a w dodatku mamy okazję poznać autora bloga troszeczkę bliżej :) Ja osobiscie bardzo za nimi przepadam, więc jak zobaczyłam pytania do tego TAGu postanowiłam go wykonać. Za nominację dziękuję Alicji z bloga Alicja w Krainie Książek :)
Więc przejdźmy do pytań :)




1. Książka w której bohater ma kolorowe włosy.

Jak analizowałam sobie w głowie wszystkie przeczytane książki to stwierdziłam, że nic mi do głowy nie przychodzi. W moich wyobrażeniach Magnus, czyli bohater powiesci Cassandry Clare miał własnie różnokolorowe włosy, zatem odpowiem : Nasz błyskotliwy czarownik z Brooklynu posiadał kolorowe włosy :)








2. Książka w której główny bohater potrafi spiewać lub grać na jakims instrumencie.


Wskazałabym tutaj Ridge'a z powiesci ,,Maybe Someday'' Colleen Hoover, ale nie chcę się powtarzać jak Ala, więc pomyslmy... Przychodzi mi do głowy nie kto inny jak wspaniały Jace, który grał na fortepianie. Widzicie? Wszystko mi się z Cassandrą kojarzy :)





3. Książka w której główny bohater się nie zakochał.

Leonard z cudownej powiesci Matthew Quicka ,,Wybacz mi Leonardzie''. Recenzowałam ją na blogu, więc jesli jestescie ciekawi to przeczytajcie sobie. Dodam tutaj tylko, że naprawdę warto po nią sięgnąć, zwłaszcza, że Leonard do banalnych postaci nie należy :)






4. Książka, która jest oparta na motywie basni lub bajki.



Basnie kojarzą mi się z dzieciństwem, a bardzo miło wspominam ten okres. W zeszłym roku przeczytałam ,,Cinder'' Marissy Meyer, która miała nawiązania do historii Kopciuszka. Historia została obsadzona w nietypowych realiach w dodatku wątek miłosny porusza do głębi.













5. Książka, w której główny bohater/bohaterka jest buntownikiem.


O dziwo, mam porblem ze wskazaniem przedstawicieli płci męskiej. Akurat książki, które miałam okazje przeczytać dotyczyły głównie kobiet. A zatem :

Katniss z ,,Igrzysk Śmierci''
Ally z serii ,,Wybrani''
Tris z ,,Niezgodnej'', którą aktualnie czytam :)
może dorzucę tutaj Joannę Chyłkę z powiesci ,,Kasacja'' Remigiusza Mroza





6. Książka, w której główny bohater ma dziwne imię.


Zazwyczaj w powiesciach królują imiona zwykłe takie jak Julia, Aria, Emma, Tobias itd., ale zadziwiające dla mnie imię to Belial czyli bohater książek pani Miszczuk. Pierwszy tom nosi nazwę ,,Ja, diablica''. Dziwne imię jak na diabła o tak dobrym poczuciu humoru :)



7. Książka o skomplikowanym tytule.

,,Sillmarillion'' J. R. R. Tolkiena. Zawsze plącze mi się język kiedy próbuję wymówić ten tytuł :)


8. Książka, która opowiada o kosmosie lub akcja dzieje się w nim.


Zwolenniczką tematyki science-fiction nie jestem, więc niestety na to pytanie odpowiedzieć nie umiem :/ Ale jesli znacie jakies książki o tym gatunku to podzielcie się tytułami w komentarzach, a poszperam :)



9. Książka, po której postanowiłas zmienić się na lepsze.


Trudne pytanie. Każda książka kształtuje w pewien sposób mój swiatopogląd, poszerza wiedzę, skłania do przemysleń, a tym samym wnosi w życie cos nowego i w pewien sposób zmienia charakter na lepsze. Ale wskażę tutaj książki o tematyce historycznej. Zdecydowanie ,,Wytrzymałem, więc jestem'' Sobolewskiego. Okrucieństwo wojny pokazuje jak bardzo człowiek powinien docenić to co ma zanim skrytykuje, bo niektórzy nawet nie byli w stanie marzyć o tym co posiadamy. Odbiegając od tematyki wojennej, weźmy na tapetę Johna Greena. Inni go kochają, inni nienawidzą, dosć podzielne opinie zbiera, ale jego książka ,,Will Grayson,Will Grayson'' napisana we współpracy z Davidem Levithanem naprawdę jest godna uwagi. Innosć w dzisiejszym swiecie jest odbierana w wieloraki sposób, jednak nie zawsze ludzie są w stanie ją zaakceptować. Ale warto docenić to kim się jest i pozwolić sobie na spełnianie marzeń.




I to koniec tego TAGu :) Ja nominuję :


Klaudię z bloga SzumiąBooki

Isabelle z bloga Z książkami przy kawie.

Paulina z bloga Półka na książki





Więc to tyle na dzis :) Mam nadzieję, że ten tydzień mija Wam przyjemnie i wyczekujecie weekendu równie mocno jak ja :)

Trzymajcie się cieplutko!


Wasza Adaline :) 




wtorek, 29 marca 2016

Colleen Hoover ,,Pułapka uczuć'' ~ Recenzja książki

Witajcie książkoholicy!

Czy tylko mnie tak cudowna pogoda nastraja do życia? Podejrzewam, że każdego kto uwielbia wiosnę i delikatny wiaterek na dworze to co panuje teraz satysfakcjonuje :) Od razu wracają chęci na robienie czegokolwiek zaczynając od porządków w domu, a na przyjemnosciach kończąc. Stworzyłam sobie listę książek na tą wiosnę i mam nadzieję, że wytrwam w postanowieniu przeczytania każdej. Ale dzisiaj zagłębimy się w swiat rodziny Cohenów i Cooperów, których los pewnego razu ich połączył.








Zarys opowiesci :

Layken własnie osiągnęła wiek dojrzałosci. Zaledwie kilka miesięcy wczesniej jej ojciec traci życie z powodu niespodziewanego zawału. Wraz z mamą i młodszym bratem Kelem przeprowadzają się do Michigan, zostawiając całą przeszłosć w Teksasie. U każdego z nich rodzi się zupełnie różne spojrzenie na przyszłosć. Dla dzieci jest to trudny okres, zostawiają za sobą nie tylko ukochany dom, ale i przyjaciół, znajomych. Nowa sytuacja w jakiej się znaleźli napawa dwójkę niepokojem. Julia, matka rodzeństwa, stara się dodać dzieciakom otuchy i być wsparciem dla nich w najtrudniejszych chwilach jednak skrywa przed nimi tajemnicę, która po wyjsciu na jaw zmieni ich życie na zawsze. Po przyjeździe na miejsce okazuje się, że juz pierwszy kontakt z sąsiadami z naprzeciwka zwiastuje poważne zmiany w rodzinnych relacjach. A to dopiero początek historii tych dwóch różnych rodzin.


***

Jak wiecie książki Colleen Hoover uwielbiam i darzę sympatią bohaterów na kartach każdej z nich i tak samo było również w tym przypadku. Z początku główna bohaterka i jej rozterki mogą denerwować czytelnika jednak powoli dziewczyna dojrzewa, podejmując coraz to poważniejsze decyzje. Nie każdy człowiek jest w stanie poradzić sobie z utratą bliskiej mu osoby zwłaszcza jesli jest to ojciec bądź matka. To rodzice kształtują charakter dziecka, są dla niego autorytetem, wzorem do nasladowania. Pani Hoover w swoich powiesciach skupia całą uwagę na relacjach między rodzicami. Fakt faktem, są to książki z gatunku New Adult, ale to własnie kontakt dziecko-rodzic tutaj odgrywają tak istotną rolę. Layken jak i Kel mogli zawsze liczyć na matkę, była przy nich w najtrudniejszym okresie przez jaki przechodzili. Zmaganie się z żałobą zwłaszcza dla tak młodego człowieka jest nie lada wyzwaniem i zadbanie o to, by nie odbiło się na psychice zas kolejnym. Kreacja Julii naprawdę jest warta uwagi. Przeżywa osobistą tragedię, zataja przed dziećmi okrutną prawdę, a jednak pozostaje kochającą matką  do końca. 
Teraz skupmy się na relacjach między Layken, a Willem. Rodzi się między nimi uczucie, które nigdy nie powinno przybrać takiej formy. Miłosć, która nie powinna mieć miejsca, dla której szanse na przetrwanie są znikome. Ale jak zachowują się w tej sytuacji? Początkowo udaje im się zachować czysto przyjacielskie relacje, ale jak to z wielką, niepohamowaną sympatią wobec siebie bywa, w końcu dają upust emocjom. 
Sama postać Willa jest wyjątkowa. Chłopak naprawdę został rzucony na głęboką wodę i każdą swoją decyzję musiał dokładnie przemysleć, bo decydował nie tylko za siebie. Czasami wydaje nam się, że jestesmy wystarczająco dojrzali by podejmować konkretne działania w pojedynkę. Jednak to wydarzenia jakie nas czekają uczą tego racjonalnego myslenia. Tak też było z naszym Willem.
Sama fabuła tej powiesci do skomplikowanych nie należy. Mamy tutaj wyraźnie nakreslone wątki, czasem nawet wydawała mi się zaskakująca. Język Colleen Hoover- prosty, przyjemny w odbiorze, zrozumiały dla każdego. W porównaniu do ,,Hopeless'' żadna erotyczna scena tutaj nie wystąpiła i zdecydowanie działa to na korzysć książki. Każdy rozdział zaczyna się fragmentem jednej z piosenek The Avett Brothers. Powiem Wam, ze przesłuchałam każdą, która znalazła się w ,,Pułapce..'', więc polecam czytelnikom ten zabieg. Książki Colleen mają to do siebie- wciągają czytelnika, nie dają mu odetchnąć i pochłaniają w całosci. Tyle. Po prostu gładko autorka umie wplesć momenty powagi w fabułę na oko prostą. Przeczytałam ją w jeden wieczór i nie żałuję żadnej minuty jaką poswięciłam na lekturze. Czy sięgnę po kolejne tomy? Oczywiscie.
Coraz bardziej przekonuję się do stwierdzenia, iż Colleen Hoover jest Królową New Adult. Zdecydowanie ten tytuł jej się należy :)


A Wy czytaliscie ,,Pułapkę uczuć''? Jakie były Wasze wrażenia po lekturze? Dzielcie się opiniami w komentarzach!
Życzę Wam miłego wtorku!




Wasza Adaline :)


PS. Zachęcam do wzięcia udziału w Maratonie czytelniczym z Colleen Hoover. Więcej informacji tutaj : klik


środa, 23 marca 2016

Becca Fitzpatrick ,,Szeptem'' ~ Recenzja książki

Czesć moi drodzy!

Nastał przyjemny czas i w końcu możemy odetchnąć z ulgą. Odpoczniemy sobie od szkoły, codziennych obowiązków pozadomowych i przede wszystkim spędzimy czas w gronie rodziny co jest najważniejszym elementem by te Święta minęły nam równie pogodnie co Boże Narodzenie. Nie wiem jak u Was, ale w moim regionie zapowiadają słoneczne dni i kuszą wysokim wskaźnikiem temperatury na termometrach. Cóż, w praktyce zobaczymy jak to wyjdzie :) A dzisiaj zagłębimy się w lekturę książki naprawdę nietypowej. Obróćcie się za siebie, spójrzcie w oczy przypadkowej osobie.. skąd macie pewnosć, że jest ona ludzką istotą, a nie przybrała formę człowieka, by spędzić czas na ziemi...?








Zarys fabuły :


Patch to tajemniczy, przystojny i niebezpieczny chłopak. Wzbudza w szesnastoletniej Norze uczucia, które dotąd jak myslała nigdy nie kłębiły jej się w głowie. Dziewczyna ulega jego urokowi przez co następuje fala kolejnych wydarzeń, niespodziewanych i trudnych do racjonalnego wytłumaczenia. Chyba że...
Chyba że ktos wie, iż znalazł się w epicentrum wielkeij bitwy. Bitwy, którą od wieków toczą Upadli z Niesmiertelnymi. O Twoje życie.
Ale cicho sza.. Są tajemnice, o których mówi się tylko szeptem.


***

Wizualnie okładka przyciągnęłaby niejedną fankę Zmierzchu czy książek zmierzchopodobnych i owszem, możemy zaobserwować w niej wiele podobieństw jednak moim zdaniem jest to taka dobra młodzieżówka. Nie wymagająca głębokich przemysleń czy też wyciągania wniosków. Występują tutaj standardowe schematy, więc poszukiwacz czegos zaskakującego i nieprzewidywalnego z pewnoscią zmiesza tą książkę z błotem. Ale skazywanie ją od razu na porażkę byłoby błędem, ponieważ liczy sobie wiele plusów. Między innymi przystępny język dzięki, któremu nie tylko nasze tempo czytania wzrasta, jednak również przeżywamy każdą sytuację równie mocno jakbysmy stanęli tuż obok bohaterki. Przechodząc gładko do postaci wspomnę odrobinkę tylko o głównych bohaterach. Nora- zwykła nastolatka, dobrze się uczy, nie miewa problemów, jednak Patch staje jej na drodze przez co dziewczynę spotyka wiele nieprzyjemnosci. Mojej relacji z Norą nie nazwałabym czysto przyjacielskiej, ale pomimo swojego momentami dziecinnego zachowania, zyskała sympatię z mojej strony. Wszystko analizuje, poddaje pod wątpliwosć i co mi się podoba gdy odkrywa prawdę nie panikuje od razu, podchodzi chłodno do tematu. A Patch? Cóż, wie o niej wszystko. Czyta z niej jak z otwartych kart i zna każdy krok jaki zrobi. To przerażające, ale pociągające. W końcu kobiety ciągnie do niegrzecznych chłopców i są złaknione odkrycia tajemnic jakie ukrywają. Tak samo postępuje Nora.
Sama fabuła do skomplikowanych nie należy. Czytelnik szybko odnajduje swoje miejsce i łatwo się zaklimatyzować w tym miejscu. Całe tło dla fabuł jest mroczne. Miasteczko, które za dnia tętni życiem, a nocą zamienia się diametralnie, staje się zupełnie inne. Cenie sobie styl autorki, więc z przyjemnoscią przeczytam kolejne tomy tej serii. Wierzę, że wraz z rozwojem, akcja tylko popędzi do przodu, a moje odczucia na sam koniec pozostaną równie dobre.



Czytaliscie? Polecacie? Dzielcie się w komentarzach!


Wasza Adaline

poniedziałek, 21 marca 2016

Liebster Blog Award ~ odsłona #2

Dostałam nominację kolejną do tego TAGu za którą bardzo dziękuję. Nawet nie wiecie jakie to dla mnie wyróżnienie wiedząc, że to co piszę przydaje się wielu osobom i odnajdujecie również kilka perełek wsród polecanych przeze mnie pozycji. Dziękuję za to, że jestescie!
Ale przechodząc do samej tresci posta to zostałam nominowana przez Oha Asa za co kłaniam się niziutko :) Przejdźmy do pytań :






1. Jaki jest Twój ulubiony cytat?

Niezmiennie przez cały czas są to cytaty z książek Cassandry Clare jednak jest kilka, które utkwiły mi w pamięci. Między innymi : ,,Teraz byli sobie obcy; nie, nawet gorzej niż obcy, nigdy bowiem nie mogą się już poznać. Była to wieczna obcosć.'' z książki Jane Austen Perswazje




2. Ulubiona ekranizacja książki


Wydaje mi się, że byłaby to ekranizacja książki Johna Greena ,,Gwiazd Naszych Wina'', jednak skłaniałabym się również do ,,Milczenia owiec'' z pod pióra Thomasa Harrisa, więc zdecyduję się na te dwie ekranizacje.



3. Jaki gatunek jest Twoim ulubionym?

Wychowałam się na fantasy, więc to oczywiste :) Ale lubię też zaczytywać się w New Adult, dystopiach, kryminałach, a czasem nawet poradnikach :D


4. Co Cię uszczęsliwia?

Bliskie mi osoby, możliwosć znalezienia chociaż chwili podczas zapracowanych dni i dobra kawa z książką w ręce.



5. Twoja ulubiona seria


Zdecydowanie ,,Dotyk Julii'' Tahereh Mafi. Ostatnio ją sobie odswieżyłam i bardzo się z tego cieszę, bo na nowo zakochałam się w historii Julki.


6. Kto z bohaterów literackich zostałby Twoim przyjacielem?


Zaprzyjaźniłabym się z Amber, bohaterką powiesci Matthew Quicka ,,Prawie jak gwiazda rocka''. Zwariowana, ambitna i zakręcona- myslę, że w wielu kwestiach objęłaby podobne stanowisko jak ja :)



7. Który kraj chciałbys zwiedzić?

Po raz kolejny się powtarzam : Anglia :) Jednak ostatnio również doszła do tego Francja



8. Jaka jest najlepsza pora na czytanie?


Każda!



9. Oglądasz seriale?


Nie przepadam za bardzo i brakuje mi na to czau jednak oglądałam Pretty Little Liars, Pamiętniki Wampirów i The Fall.



10. Książka, którą polecisz każdemu


,, Igrzyska Śmierci'' Suzanne Collins. Poruszająca historia, która pokazuje, że miłosci nie tylko należy dać czas, ale i jak bardzo okrutny potrafi być człowiek. Jak ludzie ranią siebie nawzajem, podczas gdy głównoprzewodzący nie jest sobie nawet w stanie wyobrazić jak wielki ból sprawia innym.


11. Lubisz grać w gry?


Niezbyt, jakos nie trafiłam na żadną ciekawą, ale kto wie? Może kiedys spróbuję :)




Jeszcze raz dziękuję za nominację :) Tym razem ja nominuję każdego mojego czytelnika by jesli tylko ma ochotę zmierzył się z pytaniami ode mnie :



1. Ulubiona książka dzieciństwa?
2. Gdzie najlepiej Ci się czyta?
3. Jaki jest Twój stały czytelniczy nawyk?
4. Co daje Ci czytanie?
5. Twój książkowy wybranek?
6. Jaka książka doprowadziła Cię do łez? Niekoniecznie ze smutku :)
7. Czy używasz zakładek?
8. Jesli miałbys/ miałabys możliwosć napisania własnej powiesci to o czym by była?
9. Z jakim bohaterem najchętniej bys porozmawiał/ porozmawiała?
10. Jaki rodzaj muzyki preferujesz?
11. Podaj trzy cechy charakteru jakie cenisz u bohaterów książek


I to tyle :) Życzę Wam miłej zabawy w odpowiadaniu na pytania, a w komentarzach zostawiajcie linki do swoich blogów :) Z przyjemnoscią przeczytam.
Tymczasem życzę Wam miłego tygodnia i do zobaczenia w kolejnym poscie!


Wasza Adaline












niedziela, 13 marca 2016

Spóźnione podsumowanie lutego + BOOK HAUL

Cześć moi drodzy!

Marzec rozpoczął się pełną parą, ale chyba jeszcze stoję jedną nogą w lutym :D Zapomniałam kompletnie aby podsumować drugi miesiąc tego roku, więc teraz zamierzam moje niedociągnięcia skutecznie nadrobić :)


W lutym udało mi się przeczytać 5 książek z czego jestem naprawdę dumna. Nie pytajcie mnie dlaczego w tym najkrótszym miesiącu roku przeczytałam więcej niż w styczniu, naprawdę nie umiałabym na to pytanie odpowiedzieć. A więc pozycje, które udało mi się pożreć to :

1. Linia serc Rainbow Rowell
2. Angelfall. Penryn i Świat Po Susan Ee
3. Wszechświaty Leonardo Patrignani
4. Ekspozycja Remigiusz Mróz
5. Ostatnia piosenka Nicholas Sparks


Oczywiście jak co miesiąc staram się podnieść sobie poprzeczkę by znaleźć więcej chwil na czytanie. W końcu to czysta przyjemność na którą uwielbiam zarezerwować sobie troszkę czasu w ciągu dnia ;)





Teraz przejdziemy do tego co tygryski lubią najbardziej czyli Book Haul. Nie zaszalałam w lutym i trafiły do mnie 4 książki, ale nie byle jakie :



1. Ekspozycja pochodząca ze strony Czytam.pl





I z tej samej strony drugi tom przygód z komisarzem Forstem, czyli Przewieszenie






3. Parabellum kupione jako prezent walentynkowy dla taty







4. Książka Ten jedyny w ramach prezentu powitalnego w klubie Książki Kobiecym Okiem ;) 








A jak wyglądają Wasze stosiki? Ile książek udało Wam się przeczytać?
Życzę Wam przyjemnej niedzieli i miłego poniedziałku :D


Wasza Adaline




czwartek, 10 marca 2016

Colleen Hoover ,,Hopeless;; ~ Recenzja książki

Witajcie książkoholicy!

Ostatnio dotknęła mnie choroba i zastój czytelniczy przez co mój marzec mija na razie mało owocnie, ale powoli wracam do siebie i swojej formy, więc wyrobię w sobie regularnosć. Zwłaszcza, że mam bardzo dużo książek, które chciałabym przeczytać i boję się, iż życia mi nie starczy na przeczytanie każdej co najmniej raz :) Jednak moich dygresji ciąg dalszy będziecie mogli przeczytać w spóźnionym poscie o podsumowaniu lutego. Tymczasem dzisiaj poruszymy trudną kwestię jaką są relacje rodzinne zaburzone przez tragedię, która odbiła piętno na bezbronnym dziecku. Gdzie rodzic zamiast być wzorem i bohaterem staje się uosobieniem zła, cierpienia, bólu...







Zarys opowiesci :


Czasem odkrycie prawdy bywa bardziej bolesne niż życie w kłamstwie. Przez jeden moment tracimy wszelką nadzieję na lepsze jutro, a poznane sekrety z przyszłosci zaburzają stabilne myslenie.
Siedemnastoletnia Sky, która od zawsze żyła w odizolowaniu od wszelkiej elektroniki, począwszy od telewizora, a na telefonie komórkowym kończąc, postanawia ostatni rok przed swoją osiemnastką spędzić w szkole. Dotychczas to miała udzielane nauczanie domowe przez co nie wie jak zachowywać się w uczniowskim otoczeniu. To tylko zalążek tego co zgotował dla niej los. W nieprzyjaznych okolicznosciach poznaje Deana Holdera. Chłopak dorównuje jej złą reputacją i wzbudza w niej nowe emocje, których nigdy nie zaznała. W jego obecnosci Sky odczuwa jednoczesnie przerażenie jak i fascynację, ożywają w niej wspomnienia jakie starała się od dawna wymazać z pamięci. Dziewczyna stara się okazywać dystans by nie wpasć w kłopoty. Nie wie jednak, że Holder zamierza uzyskać wszelkie informacje na jej temat. Gdy Sky poznaje Deana bliżej okazuje się zupełnie innym chłopakiem niż podejrzewała. Puzzle w jej głowie zaczynają składać się w całosć co prowadzi do ciągu niespodziewanych wydarzeń, które bezpowrotnie zmieniają życie nastolatki.


Sky jest fascynującą postacią. W dobie komputerów i wszechobecnej elektroniki trudno wyobrazić sobie jak to jest być pozbawionym wszelkiego dostępu do informacji internetowych. Ale nie to czyni tą bohaterkę wyjątkową. Każda jakakolwiek bliskosć z mężczyzną powoduje u niej dziwną reakcję - liczy gwiazdki na suficie swojego pokoju. Akcja powoli się rozwija i możemy obserwować  jak dziewczyna odkrywa dlaczego tak własciwie reaguje. Tajemnicza pozostaje również Karen- matka Sky, która ją adoptowała. Pozwala córce na wszystko - może wychodzić gdzie chce, z kim chce i wracać o której godzinie jej się podoba pod warunkiem, że wie gdzie ona się znajduje. A jednak pozbawia ją możliwosci kontaktowania się z ludźmi przez portale społęcznosciowe czy Skype. Sky ma jedną przyjaciółkę Sixx- zwariowaną nastolatkę żądną przygód i wrażeń. Podobała mi się forma w jakiej autorka przedstawiła dziewczynę - żywiołowa, pełna humoru i przede wszystkim oddana bliskiej relacji z główną bohaterką. No któżby nie chciał mieć takiej przyjaciółki? 
Teraz przejdziemy do tego co wszystkie panie kochają najbardziej czyli przystojnego, niegrzecznego Deana Holdera. Początkowo jego zachowanie mnie wręcz irytowało. Zachowywał się zupełnie jak obłąkany człowiek z omamami. Jednak wraz z rozwojem samej fabuły widzimy ile emocji się w ni tliło, jak bardzo czuły i troskliwy potrafi być. 
Cała książka napisana przyjemnym językiem, łatwym w odbiorze, jednak momentami autorka przesadzała ze słodyczą. Książka wydawała się mało realistyczna przez kreację Deana, ale za połową lektury czułam w sobie emocje niczym piórko, strony przewracały się praktycznie same. Wątek rodzinnej tragedii mógłby wydawać się naciągany, jednak poddawałabym to pod wątpliwosć, zwłaszcza biorąc pod uwagę wszelkie czynniki przed odkryciem prawdy przez Sky. W dzisiejszych czasach stykamy się z wieloma problemami przemocy w rodzinie, zarówno tej fizycznej, psychicznej jak i molestowaniem. Zastanawiamy się co tak naprawdę skłoniło drugą osobę do wyrządzenia tak ogromnej krzywdy człowiekowi nam najbliższemy. Nieumiejętnosć radzenia sobie z problemami bądź tragedią w rodzinie wyzwala emocje jakich nie da się opisać. Ta książka pokazuje jakim potworem potrafi być człowiek, którego nie ograniczają żadne konsekwencje kiedy makabra dzieje się za drzwiami domu. 
Książka piękna jest pod każdym względem. Przestajemy zwracać uwagę na małe niedociągnięcia kiedy obserwujemy kolejne wydarzenia jakie pojawiają się na kartach tej pozycji. To nie byle jakie romasidło czytane do poduszki, przy którym wzdychamy. To mądra powiesć i wciągająca do tego stopnia, że nawet czytając ją po raz drugi, trzymałam książkę pod ławką podczas lekcji. Czy możliwe jest odzyskanie nadzieję, która dawno straciłą na znaczeniu? Przekonajcie się sami czytając Hopeless :)


Czytaliscie? A może macie w planach? Zachęcam do komentarzy :)

Wasza Adaline

piątek, 4 marca 2016

Nicholas Sparks ,,Ostatnia piosenka'' ~ Recenzja książki

Czesć zaczytańcy!

Dawno już tutaj nie zaglądałam, ale musicie mi wybaczyć. Sprawy niecierpiące zwłoki pod kryptonimem ,,szkoła'' dosłownie pochłonęły każdą minutę mego życia i zaczynały się od wczesnych godzin porannych, a kończyły zazwyczaj późną porą. Ale spokojnie, nadrabiam wszelkei zaległosci, zatem zapraszam Was na kolejną recenzję książki Nicholasa Sparksa. Jak doskonale możecie wiedzieć, ,,List w butelce'' bardzo mi przypadł do gustu, toteż z zainteresowaniem podeszłam do kolejnej powiesci tego mistrza literatury obyczajowej. Czy również byłą tak dobra jak jej poprzedniczka? Przekonajmy się :)




Zarys opowiesci:

Siedemnastoletnia Ronie jest mieszkanką Nowego Jorku. Zbuntowana nastolatka mieszka tam wraz z matką i bratem Jonah. Kiedy to zostaje zmuszona do spędzenia wakacji w domu ojca, w odludnym nadmorskim miasteczku w Karolinie Północnej, kategorycznie odmawia. Jest to dla niej ciężka próba: nadal chowa urazę do ojca, który trzy lata wczesniej opuscił rodzinę. Czy będą to najgorsze wakacje w życiu Ronnie? A może chłopak, którego uda jej się poznać, odmieni życie dziewczyny na dobre...?


W tej powiesci mamy stycznosć z zupełnie inną rzeczywistoscią. Dwójka nastolatków, tajemnice i przede wszystkim próba ponownego odbudowywania zaufania. Ronie jest skrzywdzonym dzieckiem. Ojciec, którego traktowała jako wzór do nasladowania i jedyny autorytet, oddalił się, zostawiając swoje dzieci bez żadnych wyjasnień. Nastolatka postanawia już nigdy nie dotknąć fortepianu, ponieważ to własnie tata nauczył ją gładko sunąć po klawiszach, wydobywając piękno samego instrumentu. I chyba to mnie najbardziej w tej książce urzekło. Muzyka jest formą odsłonienia samego siebie, ukazuje wrażliwosć wykonawcy, a tym samym z jaką pasją podchodzi on do gry. Dostrzegamy te cechy między innymi u Steve'a. Fortepian stał się jego odskocznią od problemów już w wieku dziecięcym i tą samą magią chciał oczarować córkę. Na kartach powiesci możemy obserwować coraz większą zażyłosć relacji pomiędzy córką, a ojcem. 
Godną zainteresowania postacią jest również młodszy braciszek Ronie- Jonah. Zadaje dużo pytań, droczy się z siostrą, ale w głębi serca naprawdę ją kocha i jest w stanie wiele dla niej poswięcić. Nie raz zakręciła mi się łezka w oku, ponieważ wiem co to znaczy ta miłosć pomiędzy rodzeństwem. Pomimo wszelkich kłótni, niezgody, są i tak dla siebie najważniejsi. Jedno nie funkcjonuje bez drugiego.
Teraz zajmiemy się naszym Willem. Przystojny, dobrze poukładany, a w dodatku obiekt westchnień wielu dziewczyn. Wydawać by się mogło, że ideał co nie? Jednak Will również skrywa tajemnice, a raczej zataja pewną prawdę, stając w obronie swego przyjaciela. Jego znajomosć z Ronie nie zaczęła się zbyt obiecująco, ale pomimo to młodzi odnaleźli wspólny język, a tym samym powoli między nimi pojawiały się iskierki tego uczucia. Przed nimi również są przeszkody - wakacje kiedys się kończą, Ronie wróci do nowego Jorku, a Will zostanie w Karolinie Północnej. Czy ich związek przetrwa? 

Co prawda ,,Ostatnia piosenka'' podobała mi się o wiele mniej niż ,,List w butelce'' , ale spędziłam przy niej bardzo miły, zimowy wieczór. Ciepło plaży i gorący piasek pod stopami były niczym kocyk w te mroźne dni. Początkowo spodziewałam się przesłodzonego romansu, jednak tutaj mamy do czynienia ze stopniowym dawkowaniem. Nie jestesmy rzuceni na głęboką wodę, wręcz poruszamy się płynnie między każdym rozdziałem. Największą trudnosć sprawiła mi chyba narracja ze strony Marcusa- chłopaka, który od samego początku stara się uprzykrzyć życie zarówno Ronie jak i Willowi. Darzyłam tego faceta nienawiscią w najczystszej postaci. Tak samo jego bandę. Ale to pokazuje, że nie tylko dorosli są zawili, podstępni i dwulicowi. Nastolatki poprzez wiele nabranych doswiadczeń, nie pozostają im próżni. Jest to smutne, ale niestety prawdziwe.

Cóż mogę na koniec rzec- jesli szukacie przyjemnej lekturki na dosłownie ,,jeden chaps'' to polecam serdecznie. Znajdziemy tutaj wiele ważnych wartosci opisanych w przystępny sposób. Warto sięgnąć po prozę Sparksa, bo to nie są tylko jakies tam tanie romansidła, ale przede wszystkim prawda jaką tam znajdziemy pozostanie z nami na zawsze.


A Wy czytaliscie jakąkolwiek książkę Nicholasa Sparksa? Macie swoją ulubioną? Dzielcie się w komentarzach!


PS. Niedługo pojawi się podsumowanie czytelnicze lutego, więc bądźcie cierpliwi i wyczekujecie :)

Zaczytanego weekendu i wypoczynku!

Wasza Adaline