niedziela, 22 listopada 2015

Suzanne Collins - Igrzyska Śmierci TRYLOGIA ~ Recenzja serii książek


Jako, iż wczoraj miała miejsce premiera drugiej części Kosogłosa to postanowiłam zrecenzować specjalnie dla Was całą trylogię. Czytałam ją dość dawno, więc nadeszła pora aby ją sobie odświeżyć po raz kolejny :D Zapraszam bardzo serdecznie!







Przyszłość. Na miejsce druzgocąco zniszczonych Stanów Zjednoczonych powstało nowe państwo totalitarne o nazwie Panem, nad którym władzę sprawuje jeden, bezwzględny człowiek- Prezydent Snow. Państwo podzielone jest na stolicę państwa- Kapitol i 13 dystryktów z czego Trzynasty Dystrykt został doszczętnie zniszczony podczas buntów gdzie krwawo rozprawiono się z rebeliantami. Co roku organizowane są Głodowe Igrzyska - zawody, do których wybiera się z każdego dystryktu dwójkę osób, chłopca i dziewczynę w wieku od 12 do 18 lat. Są losowani podczas tzw. dożynek. Igrzyska mają miejsce na wielkiej arenie, trybuci walczą na śmierć i życie, a całe wydarzenie obserwują mieszkańcy państwa, podczas specjalnie emitowanych programów.

Główna bohaterka Katmiss Everdeen , pochodzi z Dwunastego Dystryktu, najbiedniejszego ze wszystkich dystryktów. Gdy podczas dożynek wylosowana zostaje jej siostra, Prim, Katniss postanawia ją ratować i samowolnie zgłasza się jako trybutka. Razem z Peetą Mellarkiem, drugim trybutem, synem piekarza, trafiają na arenę, gdzie nie istnieje takie coś jak przyjaźń czy sojusz. Tutaj liczy się wygrana i przeżycie. 
Czy Katniss uda się przeżyć ? Czy postawi się władzom Kapitolu i przywróci porządek w państwie?


Sięgając po tę serię wiedziałam od początku, iż świat wykreowany przez autorkę mi się spodoba. Wiem, brzmi to dość absurdalnie, bo nawet nie przeczytałam o czym tak naprawdę te książki są. Chyba takim głównym powodem były okładki, które niby proste graficznie, a jednak coś mają w sobie, przyciągają czytelnika jak magnes. Fabuła jest dość prosta, ale nie przewidująca. Z każdym rozdziałem miałam coraz większy apetyt na poznanie dalszych losów głównej bohaterki. Momentami potrafiłam się przy niej wzruszyć co zdarza się bardzo sporadycznie kiedy czytam. Pani Collins pokazała jakie są realia totalitarnego państwa kiedy władca jest bezwzględny dla swoich poddanych. Nie zwraca uwagi na to, iż żyją w biedzie, ubóstwie, cierpią i umierają. 
Igrzyska Śmierci są również opowieścią o kiełkującej miłości, do której trzeba dojrzeć i przyjaźni nie mającej granic. Naprawdę warta przeczytania seria prezentująca ponadczasowe wartości...

Kto jeszcze zakochał się w powieściach pani Collins ? Ja podnoszę  bardzo wysoko trzy palce, a jak z Wami ? Podzielcie się swoim zdaniem w komentarzach :)

Miłego tygodnia :)

A. 

piątek, 13 listopada 2015

Stephen King ~ ,,Carrie'' - Recenzja książki


Debiut Stephena Kinga, książką dzięki,której zdobył tak szerokie rzesze fanów i zwolenników jego stylu pisania. A jak było ze mną ? Dowiedzcie się sami :D





Pozycja wyszła nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka. Swoją premierę miała w 1974 roku i jest pierwszą książką Stephena Kinga. Charakteru książce dodaje jej epistolarna forma. Zawarte w niej są wszelkiego rodzaju wycinki z gazet, diagnozy lekarskie czy też fragmenty artykułów i książek. Okładka co prawda wskazuje na pełnokrwisty horror, który wbije nas w fotel jednak osobiscie mnie powiesć Stephena Kinga nie przeraziła.

Carrie jest historią młodej licealistki, tytułowej Carrie, która boryka się z wieloma problemami. Jest obiektem szyderstw i kpin ze strony swoich rówiesników, nie ma powodzenia u płci przeciwnej. Zamknięta w sobie nastolatka wychowywana jest jedynie przez matkę- religijną fanatyczkę. Carrie musi modlić się kilka razy dziennie, nawet w szkole, co daje kolejny pretekst szydercom do Śmiechu. Nadszedł dzień kiedy dziewczyna buntuje się i wbrew słowom matki wybiera się na szkolny bal. Nie był to jednak dobry pomysł. Nastolatka zostaje po raz kolejny ofiarą okrutnego żartu. Tym razem  niestety kończy się to piekłem. 
Carrie odkrywa w sobie olbrzymią moc jaką jest telekineza i zamierza wykorzystać ją by zemscić się na swoich przesladowcach za wszystkie wyrządzone krzywdy. 
Strzeżcie się dręczyciele, wasz triumf już minął...

Przyznaję się bez bicia, to była pierwsza książką Kinga z jaką miałam stycznosć. Wiem, wstyd, wstyd, wstyd, że tak późno sięgnęłam po prozę tego autora, ale lepiej późno niż wcale :D
Amatorkom horrorów bym się nie nazwała, wręcz unikam ich jak ognia, ale stwierdziłam, iż raz wypadałoby spróbować chociażby książkę. I powiem tak : Nie wystraszyłam się na tyle na ile podejrzewałam, ale spędziłam bardzo przyjemny wieczór przy lekturze ;) Szybko się czytało, fabuła rozwijała się intensywnie, więc okazji do znudzenia zabrakło ;) 
Jest to opowiesć o karmie, nieodwracalnej sile zarówno dobra jak i zła. Stephen King pokazał, że nie tylko aktywa do nas wraca, ale również niekorzysć. Problem gnębienia nastolatków w szkole jest codziennoscią. Nie wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę, a naprawdę należy z tym walczyć. King poruszył ten incydent by zobrazować i opisać uczucia takiej osoby, jak również przedstawić ile gniewu może zebrać się w takim człowieku.
Książka może i mnie nie wystraszyła, ale przejscie obok niej obojętnie jest niemożliwe. Wciąga bez opamiętania. Naprawdę serdecznie ją polecam!

A co Wy sądzicie o Carrie ? Przypadła Wam do gustu czy przeciwnie ? Zapraszam do komentowania i wyrażania swojej opinii ;)

Miłego dnia moi drodzy!

Wasza A.



wtorek, 3 listopada 2015

Andrzej Sapkowski ,, Ostatnie życzenie'' ~ Recenzja książki + WYZWANIE : ZALICZONE!



Postanowiłam, że ta recenzja będzie wyglądać troszkę inaczej niż pozostałe. Dlaczego ? Bo będę mówić o nie byle jakiej książce :D

Ostatnie życzenie Andrzeja Sapkowskiego to spisana historia wiedźmina Geralta z Rivii . I tu pozostaje dylemat : Czym zajmują się wiedźmini ? Terminologia w utworze nie jest najistotniejsza, jedyne co wiemy to to, iż jest zabójcą potworów, strzyg, bazyliszków, diabołów, lecz nie robi tego dobrowolnie z czystego rycerstwa. Za każde zabójstwo otrzymuje sowite wynagrodzenie. Tym razem Geralta przywiało do Wyzimy orędzie wydane przez króla : Kto odczaruje strzygę nękającą mieszkańców miasta, otrzyma trzy tysiące orenów. W takim przypadku zwykłe czary nie pomagają, sprawą powinien zająć się zawodowiec. Wiedźmin, mistrz magii i miecza...

Przyznaję się bez bicia, nie spodziewałam się, że kiedykolwiek zabiorę się za pisanie tej recenzji. Mam dosć wysublimowany gust, a szczególnie sceptycznie nastawiona jestem do dzieł spod pióra polskich autorów. Dlaczego ? Bo rzadko stykam się z dobrym kunsztem pisarskim wywodzącym się z naszej ojczyzny. Może to być również spowodowane sporadycznym sięganiem po tego typu książki. I zastanawiam się co takiego zrodziło się w mojej głowie i dlaczego nie sięgnęłam po Sapkowskiego wczesniej ? :D
Nie często zdarza mi się aby lektura wciągnęła mnie na tyle bym dosłownie zapomniała o Świecie Rzeczywistym. 
Wiele osób z mojego otoczenia polecało mi Wiedźmina. Ostatecznie zostałam zarażona przez przyjaciółki i chłopaka, więc poleciałam pędem do biblioteki i jak tylko dostrzegłam nazwisko Sapkowskiego na półce, sięgnęłam bez zawahania. Dopiero w domu zaczęłam nabierać wątpliwosci czy aby dobrze zrobiłam ? A jak mi się nie spodoba ? I bym tak trwała w tych swoich przemysleniach, lecz w końcu zdecydowałam. ,, Raz kozie Śmierć'' :D 
Ku mojemu zaskoczeniu ,,  połknęłam'' ją w zawrotnym wręcz tempie. Moja mama smiała się ze mnie, że nawet obiad musiałam jesć ze wzrokiem wbitym w książkę. Ale autentycznie, historia chwyciła mnie za duszę. Podziałało jak narkotyk, byłam tak spragniona poznania dalszych losów bohaterów, że zdarzało mi się przegapić przystanki autobusowe ( taka dygresja:D ). 
Andrzej Sapkowski stworzył Świat do którego chce się wracać, miejsce, gdzie człowiek bezwstydnie zagłębia się w koleje życia bohaterów,a wciąż mu mało. 
Naprawdę pokochałam tą książkę od pierwszych stron. Szczególnie styl autora, niby prosty, zrozumiały, a jednak niektóre słówka potrafią rozbawić i momentami wprawić w zastanowienie. W tym miejscu chciałabym serdecznie przeprosić każdego polskiego autora, którego książkę odłożyłam z myslą, iż to będzie jeden, wielki klump ( Więzień Labiryntu przemawia przeze mnie :D )

Polecam tą książkę zarówno fanom fantastyki jak i innych gatunków. Każdy znajdzie tutaj cos dla siebie, bo owszem wątek miłosny również się przewija ;) Jestem ciekawa Waszych refleksji dotyczących Wiedźmina , więc dzielcie się opiniami w komentarzach :D Każdy czytam uważnie, analizuję i odpowiadam z przyjemnoscią :D


BONUS!

,,OSTATNIE ŻYCZENIE'' BYŁO 52 KSIĄŻKĄ W TYM ROKU, A TYM SAMYM UDAŁO MI SIĘ ZAKOŃCZYĆ WYZWANIE ,, 52 KSIĄŻKI'' ! ŁATWO NIE BYŁO, ALE WSZYSTKIE POZYCJE Z TEGO ROKU UWAŻAM ZA JAK NAJBARDZIEJ ZACNE! ZOBACZYMY JAKI WYNIK BĘDĘ MIEĆ JUŻ POD SAM KONIEC ROKU :d

Życzę wszystkim miłego wieczorku i zaczytanego tygodnia :D


A.