poniedziałek, 12 października 2015

FILMOTEKA ~ ,, Bóg (nie) umarł'' ~ Recenzja filmowa


Każdy z nas niezależnue od wieku czy płci zadaje sobie w życiu pytanie skąd tak naprawdę istniejemy ? Kto dał początek życiu na Ziemi ? Jest wiele teorii wysnuwanych przez naukowców, teologów. W ten sposób zrodziły się religie monoteistyczne i politeistyczne. Jednym z wyznań monoteistycznych jest katolicyzm, wyznanie gdzie istnieje tylko jeden Pan i Stwórca- Bóg. Lecz skoro Bóg żył tyle lat przed powstaniem ludzkości, to czy możemy stwierdzić, iż umarł ?




Reżyseria ~ Harold Cronk
Scenariusz ~ Cary Solomon, Chuck Konzelman
Gatunek ~ Dramat
Produkcja ~ USA
Premiera ~  6 marca 2015 ( Polska), 21 marca 2014 ( świat)





Zarys fabuły :

Bohaterem filmu jest Josh Wheaton ( Shane Harper) - student filozofii będący już u kresu swojej nauki. Uczęszcza na ostatnie wykłady potrzebne do zaliczenia kursu. Profesor Radisson ( Kevin Sorbo) jest zagorzałym ateistą i próbuje swoim studentom narzucić własne przekonania. Jego poczynaniom przeciwstawia się John, twierdząc, iż to o czym opowiada wykładowca nie ma nic wspólnego z filozofią poza tym jest istnym oszczerstwem. Profesor stawia studentowi wyzwanie : Zaliczy kurs jeśli będzie w stanie udowodnić mu, że Bóg tak naprawdę żyje i nigdy nie umarł.

Czy uda się Josh'owi nawrócić Radissona i sprawić, iż uwierzy ponownie ?

Film porusza dość kontrowersyjny temat, jakim jest religia. Przyznajmy sobie szczerze, każdy z nas jest inny i w co innego wierzy. Albo idziemy ślepo za tłumem, albo próbujemy sami poszukiwać prawdy we wszelkiego rodzaju publikacjach czy produkcjach filmowych. 
,, Bóg (nie) umarł'' pokazuje niestety tą ,,ciemną'' stronę społeczeństwa. Studenci bez względu na swoje własne przekonania, idąc ślepo za słowami profesora, piszą na kartce ,, Bóg umarł''. Wydawać by się mogło, że jest to dla nich automatyczne zadanie, robią to bez kiwnięcia palcem. Dopiero Josh sprzeciwia się zrobienia polecenia. Jak reaguje wykładowca ? Postanawia sprawdzić chłopaka, stawiając mu wyzwanie jakim jest udowodnienie, iż Bóg istnieje.

Wykłady Josha są początkowo niedopracowane, niepoparte. Jednak z czasem kiedy chłopak zagłębia się w tajniki Pisma Świętego jego wiedza się poszerza. 

Miałam okazję obejrzeć ten film na lekcji religii. Wywarł na mnie ogromne wrażenie, więc obejrzałam go ponownie już w zaciszu domowym. Dla kogo on jest przeznaczony ? Przede wszystkim dla ludzi szukających prawdy, osób, które się pogubiły i nie są do końca pewne w co wierzą. Czuję, że ta produkcja odpowiedziała na wiele pytań jakie stawiałam sobie od dawna. 
Wszystko dopełnia świetna gra aktorska zarówno Shane'a Harper'a jak i Kevina Sorbo. Nie słyszalam dotąd o żadnym z nich, ale już teraz mi utkwili w pamięci. Jeśli miałabym oceniać wykonanie filmu to może nie było to arcydzieło, ale za to naprawdę warta obejrzenia produkcja :)

A czy Wy oglądaliście ten film ? Polecacie czy niekoniecznie ? Zachęcam do komentowania :)
Miłego tygodnia :)

A.


9 komentarzy:

  1. Uwielbiam ten film! Oglądałam go już parę razy i jesem zachwycona! Dał mi porządnie do myślenia! Bóg nie umarł!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja miałam dokładnie to samo po obejrzeniu ;) Wpłynął na mnie jak najbardziej pozytywnie w dodatku pozwolił zrozumieć wiele kwestii jakie dotychczas nie zostały mi wyjaśnione :D Zgadzam się :D Bóg nie umarł!

    OdpowiedzUsuń
  3. Oglądałam, ale nie porwał mnie jakoś szczególnie od strony fabularnej, w wielu miejscach wydawał mi się też niedopracowany. No i uważam, że szanse były nierówne, bo profesor prawdziwym ateistą to nie był. ;)

    medycy nie gęsi, też książki czytają!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Film może ideałem faktycznie nie był, ale jakoś mnie urzekł ;) Dziękuję za wyrażenie swojej opinii ;)

      Usuń
  4. Hej :) Chciałabym Ci życzyć przyjemniej niedzieli, a przy okazji nominowałam Cię do Book TAG na moim blogu :)
    http://alawkrainieksiazek.blogspot.com/2015/10/book-tag.html
    Pozdrawiam
    Alicja w Krainie Książek

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja wierzę w Boga. Ten film jeszcze bardziej pogłębił we mnie tę wiarę. Pokazał coś niesamowitego. Coś, w co warto wierzyć.
    Pierwszy raz oglądałam go w domu i o mały włos się nie rozryczałam, kiedy tyle osób wysyłało do znajomych SMSy na koncercie. Piękne...
    Drugi raz oglądałam go na lekcji religii i znowu łzy mi zalśniły w oczach, a po plecach przeszły ciarki.
    Świetna recenzja ;)
    Pozdrawiam,
    Isabelle West
    recenzjekawoholika.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za wyrażenie swoich spostrzeżeń :D Dokładnie te same emocje odczułam siedząc w ławce i obserwując ekran, kompletnie nie dostrzegłam żadnych błędów ;) Ja również pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Witam :) Post jest świetny. Film - godny polecenia. super recenzja i blog. Na pewno zostanę tu dłużej tym bardziej, ze lubię czytać książki. :)
    Wiara, to naprawdę coś pięknego. Film jak i książka są dla Nas czymś bardzo ważnym. :)
    Chciałam zaprosić wszystkich zainteresowanych na naszego bloga o tej właśnie książce i filmie :)
    Mam nadzieję że wpadniecie i zostawicie jakiś mały komentarz. Bardzo prosimy i przepraszamy, że dodajemy to tutaj. Zapraszamy: http://god-not-die.blogspot.com/
    Karolina :)

    OdpowiedzUsuń