wtorek, 29 grudnia 2015

NAJLEPSZA KSIĄŻKA 2015 ROKU! Remigiusz Mróz ,,Kasacja'' ~ Recenzja książki

Manipulacje, intrygi, napięcie pomiędzy dwójką bohaterów i bezwzględny, ale jak bardzo fascynujący prawniczy Świat czyli jak Remigiusz Mróz zdobył moje serce :)






Zarys powiesci :

Syn bogatego biznesmena, Piotra Langera seniora, zostaje oskarżone o zabicie dwóch osób ze szczególnym okrucieństwem. Sprawa wydaje się oczywista i z góry wszystkie dowody swiadczą o winie mężczyzny. Otóż oskarżony spędza 10 dni samotnie w swym mieszkaniu z ciałami ofiar.
Sprawę morderstwa prowadzi bezwzględna, nieprzebierająca w srodkach prawniczka Joanna Chyłka, pracująca dla warszawskiej korporacji Żelazny & McVay. Kobieta jest w stanie zrobić wszystko by tylko odniesć zwycięstwo w batalii sądowej. Pomaga jej młody, zafascynowany przełożoną, aplikant Kordian Oryński. Czeka ich nie lada wyzwanie. Chociaż wszystkie dowody wskazują na młodego Langera to klient prowadzi własną grę, której reguły zna tylko on sam. Nie przyznaje się do zarzucanego mu czynu, ale też nie zaprzecza, że jest mordercą.

Czy duetowi prawniczemu uda się wspólnie doprowadzić sprawę do szczęsliwego finału?


Nawet nie jestescie sobie w stanie wyobrazić jaka radosć mnie ogarnęła kiedy odpakowałam paczkę swiąteczną od mojego chłopaka i znalazłam tam własnie Kasację. Uprzedził mnie w kupnie, bo sama planowałam ją sobie sprezentować na tegoroczne Święta. 
Przechodząc do meritum: Dzięki Mrozowi ponownie zapoznałam się ze znaczeniem słowa ,,literacki kac'' i zapewne na długo nie zapomnę co on oznacza. Książka pochłonęła mnie na tyle, że przez całą noc nie zmrużyłam oka, przewracając kartki, złakniona poznania dalszych postępów w sprawie prowadzonej przez Chyłkę i Oryńskiego. A tak przy okazji tej dwójki to wspomnę tylko, że ten duet zdobył moją sympatię do pierwszych kart tej powiesci. Chyłka, z pozoru twarda laska, nie owijająca w bawełnę, ale jednak był taki moment gdzie okazała serce. Na dokładkę powiem Wam, że humoru w tej pozycji nie brakuje. Joanna dostarczała mi go bardzo często. A Kordian..,cóż mam rzec : młody aplikant, inteligentny człowiek, który stara się zaistnieć w oczach swojej mentorki. Przekomarzania tylko wzmacniały ich wzajemną relację z początku chłodną.

Uwierzcie mi, trudno pisać o książkach, które zrobiły na nas ogromne wrażenie. Siadając do pisania tej recenzji miałam totalny mętlik w głowie, zgotowany przez samego autora. Nie widziałam jak zabrać się do tego by nie zrazić Was, moich czytelników, swoimi chaotycznymi wypowiedziami. Jedyne co mogę powiedzieć Wam na koniec to to abyscie sami sięgnęli po Kasację, przekonali się na własnej skórze jak genialny swiat potrafi wykreować Mróz. 
Ja już wpadłam po uszy :D Więc tutaj w tym miejscu uroczyscie zaznaczam : JA, Adaline, uroczyscie obiecuję, że przeczytam KAŻDĄ książkę Remigiusza Mroza jaka tylko pojawi się na rynku. Wy, jako moi czytelnicy, jestescie tego swiadkami, więc za złamanie danego słowa, osądzicie mnie, wymierzając odpowiedni wyrok.


Z tego miejsca jeszcze raz serdecznie zachęcam Was do zapoznania się z dziełami Remigiusza Mroza, bo wierzcie na słowo, mogą zmienić Wasze życie ;)

Buziaki!

Wasza Adaline

środa, 23 grudnia 2015

Matthew Quick ,,Prawie jak gwiazda rocka'' ~ Recenzja książki

Ho,ho,ho moi drodzy!

Święta już się zbliżają wielkimi krokami. W powietrzu czuć zapach wypieczonego ciasta, a w radiu wybrzmiewają piosenki w typowym swiątecznym klimacie. A ja dzisiaj przychodzę do Was z recenzją książki, niekoniecznie o takiej tematyce.




Kolejna ,, młodzieżówka'' poruszająca trudne dylematy dojrzewania i wszelkie przeszkody z jakimi styka się młoda bohaterka.
Siedemnastoletnie Amber Appleton mieszka wraz z matką i swoim małym pieskiem w szkolnym autobusie, którego pieszczotliwie nazywa Żółtkiem. Straciła wiele w życiu, jednak nadzieja pozostaje przy niej wiernie. Należy do Federacji Fanatyków Franksa, trenuje Chrystusowe Diwy z Korei, toczy zaciętą walkę ze zgorzkniałą staruszką Joan Sędziwą. Pozytywnie nastawiona do życia nastolatka zaraża każdego swą energią. Jest prawie jak gwiazda rocka.

***

Kolejna książka Matthew Quicka, która wpadła mi do rąk i tak samo jak w przypadku Wybacz mi, Leonardzie, nie zawiodłam się na niej. Powiedzcie mi kto byłby w stanie na miejscu Amber zachować zdrowy rozsądek? Cóż, z pewnoscią nieliczni. A dziewczyna podchodzi do życia z dużą dawką dystansu i humoru. Jest zbzikowaną fanatyczką religijną, przyjaźni się z sympatycznym ojcem Chee, często odwiedza dom starosci aby tym starszym ludziom dostarczyć odrobinę rozrywki. Potrafi walczyć o to na czym jej naprawdę zależy. Nagle w życiu Amber zachodzi nagła zmiana na którą dziewczyna nie jest przygotowana. 
Czy w takich chwilach będzie mogła liczyć na pomoc ze strony swoich przyjaciół?

Prawie jak gwiazda rocka to książka opisująca nastoletnie problemy młodej dziewczyny w przezabawny dla czytelnika sposób. Pokazuje jak nie stracić wiary nawet w kryzysowych sytuacjach. Zdarzało mi się uronić kilka łez podczas lektury. Czy to ze smiechu, czy to ze smutku, ale jedno jest pewne. Warto posiadać nadzieję i nie poddawać się!

Zachęcam Was serdecznie do sięgnięcia po tę pozycję. Bądźcie pozytywni i zarażajcie swoim dobrym humorem każdego kogo napotkacie, a gwarantuje, że pogoda ducha powróci do Was ze zdwojoną siłą w chwilach kiedy najbardziej będziecie jej potrzebować :)


Wszystkim z tego miejsca chciałabym życzyć Wesołych Świąt! Spędźcie je w gronie rodziny, napełnijcie brzuszki, dużo się usmiechajcie i cieszcie się z prezentów. 
Szalonego Sylwestra i Szczęsliwego Nowego Roku!



Wasza Adaline

sobota, 12 grudnia 2015

GATUNKI MUZYCZNE BOOK TAG

Nieodłączną pasją, która towarzyszy mi od najmłodszych lat jest muzyka. Co prawda jestem typową rockmenką, ale innymi gatunkami nie gardzę. Przeglądając sobie blogi natknęłam się na ten TAG i stwierdziłam, iż jest idealny dla mnie, więc zapraszam Was serdecznie do czytania tego co udało się zmajstrować :)



1. Heavy Metal ~ Książka za ciężka abys, mógł ją przeczytać

Zinterpretuję to pytanie na dwa sposoby. Jesli chodzi o książkę poruszającą ciężki temat to wskażę Chłopca w pasiastej pidżamie. Zas jesli chodzi o książkę, która objętosciowo mnie przeraża to Gra o Tron Martina. Z resztą mogłabym wspomnieć tutaj o każdym jego dziele, bo kiedy patrzę na nie to faktycznie są pokaźnych rozmiarów :)







2. Death Metal ~  Książka, w której jest dużo smierci

Angelfall Susan Ee. Nic dodać, nic ująć. Anioły przejmują władze. Wszelkiego rodzaju eksperymenty naukowe, morderstwa i ta wyczuwalna w powietrzu Śmierć...




3. Reggae ~ Książka przy której czytaniu byłes wesoły

Każda książka Ricka Riordana. Dużo akcji i dawka dobrego humoru są wyznacznikami powiesci tego autora.






4. Pop ~  Książka tak popularna, że musiałes ją przeczytać

Było to Zostań jesli kochasz Gayle Forman. Zachwycona nią specjalnie nie byłam, dlatego cały szum wokół niej trudno mi zrozumieć.





5. Rap ~ Książka z najlepszymi dialogami

Dary Anioła! Zdecydowanie :3 To naprawdę pozycje z genialnymi dialogami i wracam do nich z przyjemnoscią


6. Emo ~ Książka tak smutna, że cię zdołowała

Pierwszy tom serii After. Nie tylko zdołowała ale i zdenerwowała mnie postawa niektórych postaci. Pomimo, iż wspominam lekturę tej pozycji przyjemnie to i tak złamała mi kilkakrotnie serce.




7. Elektroniczna ~ Książka z najlepszą parą

Utrata Rachel Van Dyken. Po prostu zakochałam się w historii Kiersten i Westona. Momentami faktycznie troszkę autorka przesładzała, ale nie zraziło mnie to.


8. Blues ~ Książka, którą uwielbiasz mimo smutnego zakończenia

I tu Was zaskoczę, nie ma takiej! Powiedziałabym kiedys, że Delirium, ale wraz z rozwojem fabuły coraz mniej ta książka mi sie podobała. Więc to pytanie pozostawię bez odpowiedzi



9. Klasyka ~ Książka z gatunku klasyki, którą uwielbiasz

Wielki Gatsby F. Scotta Fitzgerald'a :) Zarówno książka jak i film naprawdę są godne uwagi.





10. Folklor ~ Książka, w której poznałes inną kulturę

Portret Doriana Graya i ten XIX wiek :)




11. Country ~ Książka, której akcja dzieje się we wsi lub w małym miasteczku

Carrie Stephena Kinga :D Małe miasteczko, jedna dziewczyna, która doprowadza je do kompletnej ruiny...




12. Rock ~ Książka z najlepszym ''hardcorowym'' bohaterem

Papierowe Miasta John'a Green'a i zdecydowanie Margo Roth Spiegelman należy do hardcorowych osób :)



13. Dance ~ Książka z wątkiem tanecznym

Mogłabym przypasować do tej kategorii Rywalki Kiery Cass, ale wątek taneczny nie jest tam dominujący.





14. Disco Polo ~ Książka, która ci się spodobała, mimo, iż myslałes, że będzie inaczej

Jesli książka ma złe opinie to zazwyczaj po taką nie sięgam. Staram się wybierać literaturę z rozsądkiem.




15. Poezja Śpiewana ~ Książka, w której występuje poezja

Prawie jak gwiazda rocka Matthew Quicka. Więcej nie zdradzam :)





16. Rock alternatywny ~ Książka, która miesza wiele gatunków literackich

Cinder Marissy Meyer. Klasyczna basń w połączeniu z science-fiction i dystopią to mieszanka wybuchowa, ale też cudownie skomponowana historia :)



I to wszystko na dzisiejszy dzień ;) A jaki jest Was ulubiony gatunek muzyczny ? Zachęcam do wypisywania ich w komentarzach i odpowiadania na pytania przyporządkowane do danego gatunku :)

Miłego weekendu i regeneracji przed kolejnym tygodniem :)


Wasza Adaline :* 

niedziela, 6 grudnia 2015

Tahereh Mafi - ,, Dotyk Julii" ~ Recenzja książki

Witajcie moi drodzy!

Powracam ze zdwojoną siłą :) Miałam dość długą przerwę w pisaniu postów na bloga. Było to spowodowane przede wszystkim namnożeniem się sprawdzianów, testów i wszelkiego rodzaju form sprawdzania ucznia w szkole. Ale już wszystko się unormowało, więc mam nadzieję, iż będę zaglądać tutaj coraz częściej :D 

Zapraszam serdecznie na recenzję ,, Dotyku Julii'' Tahereh Mafi







Siedemnastoletnia Julia na pozór wydaje się zwykłą dziewczyną, może troszeczkę nieśmiałą. Jednak pozory mogą mylić. Dziewczyna posiada niezwykłą, tajemniczą moc, której pochodzenia nikt nie zna. Otóż dotyk Julii jest śmiertelny. Rodzice traktują swoją córkę jako wybryk natury, wyrzekli się jej i oddali dziewczynę w ręce bezwzględnego Komitetu Odnowy- instytucji, która objęła władzę na miejsce Stanów Zjednoczonych. Traktują Julię jako broń, chcą ją wykorzystać aby zawładnąć całym światem. Początkowo nastolatka jest wystraszona jednak po pewnym czasie nabiera siły i pierwszy raz się buntuje. Podejmuje walkę z Komitetem, ponieważ u jej boku stoi ktoś, kogo darzy miłością.

Czy Julii uda się odzyskać upragnioną wolność i uratować świat ? Czy dzięki miłości zdoła postawić wszystko na jedną kartę ?

Sięgając po tą książkę nie spodziewałam się tak wartkiej akcji i dobrze skonstruowanego romansu. Styl autorki jest niezwykle delikatny. Książka ma w sobie nutkę tajemnicy i przede wszystkim język, nacechowany emocjami, wzbudza coraz większą ciekawość wraz z rozwojem powieści. Tahereh Mafi wielokrotnie łamała mi serce, doprowadziła do łez, rozśmieszała i to wszystko na raz. Autorka potrafiła w taki sposób ukazać realizm tamtego świata, iż czytelnik odczuwał wszelkie emocje bohaterów, ich ból i cierpienie. . Główna bohaterka, Julia, z początku pokazuje nam się zupełnie z innej strony- widzimy młodą, zagubioną nastolatkę, nie zdającą sobie sprawy z własnych umiejętności. Dopiero miłość dodaje Julce siły tym samym dziewczyna podejmuje niebezpieczną grę o wolność nie tylko dla siebie, ale i dla całego społeczeństwa uzależnionego od Komitetu Odnowy...

Zakochałam się w tej historii. Szybko połknęłam resztę książek z tej serii, bo nie wyobrażałam sobie innej opcji :) Jeśli poszukujecie pozycji o miłości, napisanej poetyckim językiem wraz z ciekawym tłem historycznym to naprawdę serdecznie polecam Wam tą książkę :D

Lubicie dystopie? A może wolicie takie połączenia jakie można zaobserwować w ,, Dotyku Julii''? Zachęcam do komentowania! 

Miłej niedzieli i zaczytanego tygodnia


Wasza Adaline



niedziela, 22 listopada 2015

Suzanne Collins - Igrzyska Śmierci TRYLOGIA ~ Recenzja serii książek


Jako, iż wczoraj miała miejsce premiera drugiej części Kosogłosa to postanowiłam zrecenzować specjalnie dla Was całą trylogię. Czytałam ją dość dawno, więc nadeszła pora aby ją sobie odświeżyć po raz kolejny :D Zapraszam bardzo serdecznie!







Przyszłość. Na miejsce druzgocąco zniszczonych Stanów Zjednoczonych powstało nowe państwo totalitarne o nazwie Panem, nad którym władzę sprawuje jeden, bezwzględny człowiek- Prezydent Snow. Państwo podzielone jest na stolicę państwa- Kapitol i 13 dystryktów z czego Trzynasty Dystrykt został doszczętnie zniszczony podczas buntów gdzie krwawo rozprawiono się z rebeliantami. Co roku organizowane są Głodowe Igrzyska - zawody, do których wybiera się z każdego dystryktu dwójkę osób, chłopca i dziewczynę w wieku od 12 do 18 lat. Są losowani podczas tzw. dożynek. Igrzyska mają miejsce na wielkiej arenie, trybuci walczą na śmierć i życie, a całe wydarzenie obserwują mieszkańcy państwa, podczas specjalnie emitowanych programów.

Główna bohaterka Katmiss Everdeen , pochodzi z Dwunastego Dystryktu, najbiedniejszego ze wszystkich dystryktów. Gdy podczas dożynek wylosowana zostaje jej siostra, Prim, Katniss postanawia ją ratować i samowolnie zgłasza się jako trybutka. Razem z Peetą Mellarkiem, drugim trybutem, synem piekarza, trafiają na arenę, gdzie nie istnieje takie coś jak przyjaźń czy sojusz. Tutaj liczy się wygrana i przeżycie. 
Czy Katniss uda się przeżyć ? Czy postawi się władzom Kapitolu i przywróci porządek w państwie?


Sięgając po tę serię wiedziałam od początku, iż świat wykreowany przez autorkę mi się spodoba. Wiem, brzmi to dość absurdalnie, bo nawet nie przeczytałam o czym tak naprawdę te książki są. Chyba takim głównym powodem były okładki, które niby proste graficznie, a jednak coś mają w sobie, przyciągają czytelnika jak magnes. Fabuła jest dość prosta, ale nie przewidująca. Z każdym rozdziałem miałam coraz większy apetyt na poznanie dalszych losów głównej bohaterki. Momentami potrafiłam się przy niej wzruszyć co zdarza się bardzo sporadycznie kiedy czytam. Pani Collins pokazała jakie są realia totalitarnego państwa kiedy władca jest bezwzględny dla swoich poddanych. Nie zwraca uwagi na to, iż żyją w biedzie, ubóstwie, cierpią i umierają. 
Igrzyska Śmierci są również opowieścią o kiełkującej miłości, do której trzeba dojrzeć i przyjaźni nie mającej granic. Naprawdę warta przeczytania seria prezentująca ponadczasowe wartości...

Kto jeszcze zakochał się w powieściach pani Collins ? Ja podnoszę  bardzo wysoko trzy palce, a jak z Wami ? Podzielcie się swoim zdaniem w komentarzach :)

Miłego tygodnia :)

A. 

piątek, 13 listopada 2015

Stephen King ~ ,,Carrie'' - Recenzja książki


Debiut Stephena Kinga, książką dzięki,której zdobył tak szerokie rzesze fanów i zwolenników jego stylu pisania. A jak było ze mną ? Dowiedzcie się sami :D





Pozycja wyszła nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka. Swoją premierę miała w 1974 roku i jest pierwszą książką Stephena Kinga. Charakteru książce dodaje jej epistolarna forma. Zawarte w niej są wszelkiego rodzaju wycinki z gazet, diagnozy lekarskie czy też fragmenty artykułów i książek. Okładka co prawda wskazuje na pełnokrwisty horror, który wbije nas w fotel jednak osobiscie mnie powiesć Stephena Kinga nie przeraziła.

Carrie jest historią młodej licealistki, tytułowej Carrie, która boryka się z wieloma problemami. Jest obiektem szyderstw i kpin ze strony swoich rówiesników, nie ma powodzenia u płci przeciwnej. Zamknięta w sobie nastolatka wychowywana jest jedynie przez matkę- religijną fanatyczkę. Carrie musi modlić się kilka razy dziennie, nawet w szkole, co daje kolejny pretekst szydercom do Śmiechu. Nadszedł dzień kiedy dziewczyna buntuje się i wbrew słowom matki wybiera się na szkolny bal. Nie był to jednak dobry pomysł. Nastolatka zostaje po raz kolejny ofiarą okrutnego żartu. Tym razem  niestety kończy się to piekłem. 
Carrie odkrywa w sobie olbrzymią moc jaką jest telekineza i zamierza wykorzystać ją by zemscić się na swoich przesladowcach za wszystkie wyrządzone krzywdy. 
Strzeżcie się dręczyciele, wasz triumf już minął...

Przyznaję się bez bicia, to była pierwsza książką Kinga z jaką miałam stycznosć. Wiem, wstyd, wstyd, wstyd, że tak późno sięgnęłam po prozę tego autora, ale lepiej późno niż wcale :D
Amatorkom horrorów bym się nie nazwała, wręcz unikam ich jak ognia, ale stwierdziłam, iż raz wypadałoby spróbować chociażby książkę. I powiem tak : Nie wystraszyłam się na tyle na ile podejrzewałam, ale spędziłam bardzo przyjemny wieczór przy lekturze ;) Szybko się czytało, fabuła rozwijała się intensywnie, więc okazji do znudzenia zabrakło ;) 
Jest to opowiesć o karmie, nieodwracalnej sile zarówno dobra jak i zła. Stephen King pokazał, że nie tylko aktywa do nas wraca, ale również niekorzysć. Problem gnębienia nastolatków w szkole jest codziennoscią. Nie wszyscy zdajemy sobie z tego sprawę, a naprawdę należy z tym walczyć. King poruszył ten incydent by zobrazować i opisać uczucia takiej osoby, jak również przedstawić ile gniewu może zebrać się w takim człowieku.
Książka może i mnie nie wystraszyła, ale przejscie obok niej obojętnie jest niemożliwe. Wciąga bez opamiętania. Naprawdę serdecznie ją polecam!

A co Wy sądzicie o Carrie ? Przypadła Wam do gustu czy przeciwnie ? Zapraszam do komentowania i wyrażania swojej opinii ;)

Miłego dnia moi drodzy!

Wasza A.



wtorek, 3 listopada 2015

Andrzej Sapkowski ,, Ostatnie życzenie'' ~ Recenzja książki + WYZWANIE : ZALICZONE!



Postanowiłam, że ta recenzja będzie wyglądać troszkę inaczej niż pozostałe. Dlaczego ? Bo będę mówić o nie byle jakiej książce :D

Ostatnie życzenie Andrzeja Sapkowskiego to spisana historia wiedźmina Geralta z Rivii . I tu pozostaje dylemat : Czym zajmują się wiedźmini ? Terminologia w utworze nie jest najistotniejsza, jedyne co wiemy to to, iż jest zabójcą potworów, strzyg, bazyliszków, diabołów, lecz nie robi tego dobrowolnie z czystego rycerstwa. Za każde zabójstwo otrzymuje sowite wynagrodzenie. Tym razem Geralta przywiało do Wyzimy orędzie wydane przez króla : Kto odczaruje strzygę nękającą mieszkańców miasta, otrzyma trzy tysiące orenów. W takim przypadku zwykłe czary nie pomagają, sprawą powinien zająć się zawodowiec. Wiedźmin, mistrz magii i miecza...

Przyznaję się bez bicia, nie spodziewałam się, że kiedykolwiek zabiorę się za pisanie tej recenzji. Mam dosć wysublimowany gust, a szczególnie sceptycznie nastawiona jestem do dzieł spod pióra polskich autorów. Dlaczego ? Bo rzadko stykam się z dobrym kunsztem pisarskim wywodzącym się z naszej ojczyzny. Może to być również spowodowane sporadycznym sięganiem po tego typu książki. I zastanawiam się co takiego zrodziło się w mojej głowie i dlaczego nie sięgnęłam po Sapkowskiego wczesniej ? :D
Nie często zdarza mi się aby lektura wciągnęła mnie na tyle bym dosłownie zapomniała o Świecie Rzeczywistym. 
Wiele osób z mojego otoczenia polecało mi Wiedźmina. Ostatecznie zostałam zarażona przez przyjaciółki i chłopaka, więc poleciałam pędem do biblioteki i jak tylko dostrzegłam nazwisko Sapkowskiego na półce, sięgnęłam bez zawahania. Dopiero w domu zaczęłam nabierać wątpliwosci czy aby dobrze zrobiłam ? A jak mi się nie spodoba ? I bym tak trwała w tych swoich przemysleniach, lecz w końcu zdecydowałam. ,, Raz kozie Śmierć'' :D 
Ku mojemu zaskoczeniu ,,  połknęłam'' ją w zawrotnym wręcz tempie. Moja mama smiała się ze mnie, że nawet obiad musiałam jesć ze wzrokiem wbitym w książkę. Ale autentycznie, historia chwyciła mnie za duszę. Podziałało jak narkotyk, byłam tak spragniona poznania dalszych losów bohaterów, że zdarzało mi się przegapić przystanki autobusowe ( taka dygresja:D ). 
Andrzej Sapkowski stworzył Świat do którego chce się wracać, miejsce, gdzie człowiek bezwstydnie zagłębia się w koleje życia bohaterów,a wciąż mu mało. 
Naprawdę pokochałam tą książkę od pierwszych stron. Szczególnie styl autora, niby prosty, zrozumiały, a jednak niektóre słówka potrafią rozbawić i momentami wprawić w zastanowienie. W tym miejscu chciałabym serdecznie przeprosić każdego polskiego autora, którego książkę odłożyłam z myslą, iż to będzie jeden, wielki klump ( Więzień Labiryntu przemawia przeze mnie :D )

Polecam tą książkę zarówno fanom fantastyki jak i innych gatunków. Każdy znajdzie tutaj cos dla siebie, bo owszem wątek miłosny również się przewija ;) Jestem ciekawa Waszych refleksji dotyczących Wiedźmina , więc dzielcie się opiniami w komentarzach :D Każdy czytam uważnie, analizuję i odpowiadam z przyjemnoscią :D


BONUS!

,,OSTATNIE ŻYCZENIE'' BYŁO 52 KSIĄŻKĄ W TYM ROKU, A TYM SAMYM UDAŁO MI SIĘ ZAKOŃCZYĆ WYZWANIE ,, 52 KSIĄŻKI'' ! ŁATWO NIE BYŁO, ALE WSZYSTKIE POZYCJE Z TEGO ROKU UWAŻAM ZA JAK NAJBARDZIEJ ZACNE! ZOBACZYMY JAKI WYNIK BĘDĘ MIEĆ JUŻ POD SAM KONIEC ROKU :d

Życzę wszystkim miłego wieczorku i zaczytanego tygodnia :D


A.




niedziela, 25 października 2015

Oscarowy TAG Książkowy

PANIE I PANOWIE DZISIAJ NADSZEDŁ NIESAMOWITY DZIEŃ! ADALINE ROZDAJE OSCARY DLA NAJLEPSZYCH TYTUŁÓW! JESTEŚCIE CIEKAWI KTO ZDOBYŁ MOJĄ SYMPATIĘ? W TAKIM RAZIE CZYTAJCIE UWAŻNIE :D 
DZIĘKUJĘ ZA NOMINACJĘ LORD VICTOROWI Z BLOGA MY BOOKTOWN







Nagroda Akademii Filmowej, czyli Oscar dla najlepszej (póki co) książki wydanej w 2015 roku





Oscar dla najlepszego aktora pierwszoplanowego, czyli Twój ulubiony główny bohater





Oscar dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej, czyli Twoja ulubiona główna bohaterka





Oscar dla najlepszego aktora drugoplanowego, czyli Twój ulubiony bohater drugoplanowy


Kenji


Oscar dla najlepszej aktorki drugoplanowej, czyli Twoja ulubiona aktorka drugoplanowa



Jasmine


Oscar dla najlepszego filmu nieanglojęzycznego, czyli książka, na której tłumaczenie czekasz z niecierpliwością

------

Oscar za najlepszy pełnometrażowy film animowany, czyli Twoja ulubiona książka dla dzieci



Oscar za najlepszy krótkometrażowy film animowany, czyli Twój ulubiony zbiór bajek dla dzieci



Oscar za najlepszy montaż, czyli najlepiej wydana (pod względem graficznym) książka




Oscar za najlepszą muzykę filmową, czyli książka z muzyką w tle


The Neigbourhood   Afraid


Oscar za najlepsze kostiumy, czyli najlepsza powieść historyczna



Oscar za najlepszą reżyserię, czyli Twój ulubiony autor/autorka



Oscar za najlepszy scenariusz adaptowany, czyli Twoja ulubiona ekranizacja



Oscar za najlepszy scenariusz oryginalny, czyli książka, którą chciałbyś zobaczyć na dużym ekranie




Oscar za najlepsze zdjęcia, czyli książka, w której pojawiają się ilustracje




Oscary honorowe i specjalne, czyli Twoja ulubiona książka uhonorowana nagrodą literacką






Tak wiem, to już kolejny TAG :D Obiecuję, że kolejny wpis to będzie pełna recenzja ;)


Tym razem nie nominuję nikogo :)


milej niedzieli :)



A.




wtorek, 20 października 2015

BOOK Tag

Dzisiaj tak aby poprawić niektórym humorki, bo niestety jeszcze sporo nam czasu zostało do weekendu, zapraszam serdecznie na luźny Tag do, którego zostałam nominowana przez Alicję z bloga Alicja w Krainie Książęk :D Dziękuję, a tymczasem przejdźmy do pytań ;)


 ( obrazek z bloga Alicji :D )

1. Jaki gatunek najczęściej wybierasz ?

Głównie zaczytuję się w literaturę fantastyczną jednak nie samym magicznym światem człowiek żyje ;) Romanse i obyczajowe pozycje również często lądują w moich rękach.

2. Która bohaterka jest najbardziej podobna do Ciebie lub którą chciałabyś być ?

Tutaj to bym się mogła rozwodzić i rozwodzić, ale nad bohaterką, którą chciałabym być :D Zazwyczaj kobiety w książkach i ja różnimy się diametralnie. Lecz taką zbliżoną postacią do mnie byłaby Tessa z Diabelskich Maszyn Cassandry Clare. Obie kochamy literaturę, jesteśmy wrażliwe, kochające, więc myślę, że to właśnie do niej jestem najbardziej zbliżona charakterem ;) 
Kim bym chciała być ? Katniss Everdeen z Igrzysk Śmierci Suzanne Collins. Poświęciła wszystko dla swojej rodziny, odznaczyła się niebywałą odwagą, wystawiona na wiele prób dążyła dalej uparcie do celu. Ja często kiedy jakaś czynność mi nie wychodzi, zostawiam ją i zapominam. Chciałabym wyzbyć się tego nawyku stąd moja odpowiedź :D

3. Jaką książkę dałabyś do przeczytania swojemu dziecku ?

Coż, to zależy :D Będąc uczennicą szkoły podstawowej moja mama podsuwała mi raczej baśnie i na nich się wychowałam. Ale jakby moje dziecko już podrosło, to zapewne starałabym się wybrać inne książki. Takie jak Jeżycjada, Pan Samochodzik, Ania z Zielonego Wzgórza ( dla dziewczynki)

4. Wolisz książki w wersji papierowej, e-booki czy audiobooki?

 I tutaj mam dylemat.. Posiadam czytnik i jestem zadowolona z wygody jaką on daje, jednak to co innego niż przewracanie stron czy sam kontakt fizyczny z czytaną lekturą ( tak, momentami dziwaczę ;D ) Raz słuchałam audiobooka i to zdecydowanie nie moje klimaty. Zaś jeśli chodzi o e-booki czy książki w wersji papierowej to jestem jak najbardziej  na ,,tak''

5. Jaka książka zrobiła na Tobie największe wrażenie?

Czuję, że była to Złodziejka książek Markusa Zusaka. Potrafiłam się przy niej śmiać do rozpuku, a zaraz potem zalewać łzami. Obsadzona w realiach okrutnej wojny, ukazująca prawdę z jaką momentami brak odwagi aby się zmierzyć. Polecam!

6. Jaka książka nie zrobiła na Tobie dobrego wrażenia?

Notorycznie zapominam o nich , więc trudno mi przytoczyć jakikolwiek przykład.

 
 7. Czytasz jedną książkę od początku do końca czy zaczynasz kilka książek na raz?

Chciałabym móc czytać jedną książkę, skończyć ją i zacząć kolejną, ale tak nie umiem. Weszło mi w nawyk czytanie co najmniej 3. O dziwo pamiętam zawsze fabułę i się w niej nie gubię :D

 8. Częściej czytasz wypożyczone książki czy raczej preferujesz własny zakup?

Ostatnio z braku miejsca na półce (znowu) preferuję wypożyczanie. Ale jak tylko pojawi się nowa półeczka porozglądam się za jakimiś świeżynkami ;)

 9. Jaką jedną książkę powinien przeczytać każdy, niezależnie od swoich zainteresowań?

Mały Książe i Kamienie na szaniec, dwie cudowne lektury, których nie zapomnę do końca życia i będę powracać do treści bez ustanku

10. Czy oceniasz książkę po okładce?

Fakt, kiedy okładka ma żywe kolory, ciekawy tytuł czy inne zdobienia, to sięgam po nią chętniej. Ale czy w sama idea czytania na tym polega ? Liczy się w końcu treść :D 

11. Czy ulegasz promocjom cenowym na książki? Jeżeli tak, to jaka była największa ilość książek, które kupiłaś na promocji?

Największemu książkoholikowi powiedz, że jest promocja to wydłubie z portfela ostatnie gorsze aby chociaż na jedną go było stać ;) Zdarza mi się to permanentnie, zwłaszcza przy biedronowskich promocjach ;) Największa ilość książek jaką kupiłam na tego typu wyprzedaży to 6 pozycji 

12. O jakiej książce marzysz?

Anna Karenina Lwa Tołstoja :D Nic dodać nic ująć :D

13. Ile książek liczy Twoja biblioteczka i jak przechowujesz swoje zbiory?

Moje zbiory są stosunkowo powiedziałabym, że średnie. Mam około 100 książek na swojej półce, ale bardzo często podkradam książki ze starej biblioteczki mojego taty :D Wszystkie stoją na dwóch półkach i na samej górze szafki, aż sięgają sufitu :D

14. Co najpierw: książka czy ekranizacja?

Jak kiedyś wspominałam uważam, że ekranizacje niszczą nasze wyobrażenia bohaterów, dlatego zdecydowanie najpierw sięgam po książkę,a potem zabieram się za jej ewentualną ekranizację. 

15. Co teraz czytasz?

Dzisiaj skończyłam 4 część serii After i pora zabrać się za 3 tom serii Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy

Ja nominuję :

Patty z Truskawkowego bloga książkowego
Olę z bloga Imperium Książkomaniaczki
   i przyszłą panią Medyk z bloga Medycy nie gęsi, książki też czytają


Życzę miłego wieczorka i do zobaczenia!


A.

poniedziałek, 12 października 2015

FILMOTEKA ~ ,, Bóg (nie) umarł'' ~ Recenzja filmowa


Każdy z nas niezależnue od wieku czy płci zadaje sobie w życiu pytanie skąd tak naprawdę istniejemy ? Kto dał początek życiu na Ziemi ? Jest wiele teorii wysnuwanych przez naukowców, teologów. W ten sposób zrodziły się religie monoteistyczne i politeistyczne. Jednym z wyznań monoteistycznych jest katolicyzm, wyznanie gdzie istnieje tylko jeden Pan i Stwórca- Bóg. Lecz skoro Bóg żył tyle lat przed powstaniem ludzkości, to czy możemy stwierdzić, iż umarł ?




Reżyseria ~ Harold Cronk
Scenariusz ~ Cary Solomon, Chuck Konzelman
Gatunek ~ Dramat
Produkcja ~ USA
Premiera ~  6 marca 2015 ( Polska), 21 marca 2014 ( świat)





Zarys fabuły :

Bohaterem filmu jest Josh Wheaton ( Shane Harper) - student filozofii będący już u kresu swojej nauki. Uczęszcza na ostatnie wykłady potrzebne do zaliczenia kursu. Profesor Radisson ( Kevin Sorbo) jest zagorzałym ateistą i próbuje swoim studentom narzucić własne przekonania. Jego poczynaniom przeciwstawia się John, twierdząc, iż to o czym opowiada wykładowca nie ma nic wspólnego z filozofią poza tym jest istnym oszczerstwem. Profesor stawia studentowi wyzwanie : Zaliczy kurs jeśli będzie w stanie udowodnić mu, że Bóg tak naprawdę żyje i nigdy nie umarł.

Czy uda się Josh'owi nawrócić Radissona i sprawić, iż uwierzy ponownie ?

Film porusza dość kontrowersyjny temat, jakim jest religia. Przyznajmy sobie szczerze, każdy z nas jest inny i w co innego wierzy. Albo idziemy ślepo za tłumem, albo próbujemy sami poszukiwać prawdy we wszelkiego rodzaju publikacjach czy produkcjach filmowych. 
,, Bóg (nie) umarł'' pokazuje niestety tą ,,ciemną'' stronę społeczeństwa. Studenci bez względu na swoje własne przekonania, idąc ślepo za słowami profesora, piszą na kartce ,, Bóg umarł''. Wydawać by się mogło, że jest to dla nich automatyczne zadanie, robią to bez kiwnięcia palcem. Dopiero Josh sprzeciwia się zrobienia polecenia. Jak reaguje wykładowca ? Postanawia sprawdzić chłopaka, stawiając mu wyzwanie jakim jest udowodnienie, iż Bóg istnieje.

Wykłady Josha są początkowo niedopracowane, niepoparte. Jednak z czasem kiedy chłopak zagłębia się w tajniki Pisma Świętego jego wiedza się poszerza. 

Miałam okazję obejrzeć ten film na lekcji religii. Wywarł na mnie ogromne wrażenie, więc obejrzałam go ponownie już w zaciszu domowym. Dla kogo on jest przeznaczony ? Przede wszystkim dla ludzi szukających prawdy, osób, które się pogubiły i nie są do końca pewne w co wierzą. Czuję, że ta produkcja odpowiedziała na wiele pytań jakie stawiałam sobie od dawna. 
Wszystko dopełnia świetna gra aktorska zarówno Shane'a Harper'a jak i Kevina Sorbo. Nie słyszalam dotąd o żadnym z nich, ale już teraz mi utkwili w pamięci. Jeśli miałabym oceniać wykonanie filmu to może nie było to arcydzieło, ale za to naprawdę warta obejrzenia produkcja :)

A czy Wy oglądaliście ten film ? Polecacie czy niekoniecznie ? Zachęcam do komentowania :)
Miłego tygodnia :)

A.


niedziela, 4 października 2015

Czas Letniego Szaleństwa BOOK TAG

Czesć i czołem książkoholicy!

Tak wiem, wakacje już dawno za nami, dni są coraz zimniejsze, a wieczorami nie można obejsć się bez koca i ciepłej herbaty. Ale ja jeszcze wspominam wakacje, a ten TAG jest idealny do tego celu. Dziękuję Oli z bloga Imperium książkomaniaczki za nominację i bez zbędnego przedłużania zapraszam do czytania!




1. Pokaż letnią okładkę ( np. słońce, plaża, okulary, etc.)



Lektura tej książki jeszcze przede mną, ale postanowiłam ją wskazać przy tym pytaniu :D Okładka jest pozytywna, kojarzy się z ciepłem jakie towarzyszyło nam podczas wakacji ( przynajmniej przez połowę...)

2. Wybierz książkowe miejsce, które byłoby idealnym miejscem na wakacje



Zapewne spodziewaliscie się XIX- wiecznej Anglii z książek pani Clare, ale jako, że niedawno skończyłam czytać ,, Morze potworów'' Riordana, czyli drugi tom serii ,, Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy'' to stwierdziłam, iż przyda się mała odmiana. 
Obóz Herosów jest ciekawym miejscem i z pewnoscią nabyłabym wiele doswiadczeń mogąc przebywać z dzieciakami pół krwi :D Poczułabym się tam jak w domu ;)


3. Masz zamiar wybrać się na letnie wakacje, ale chcesz przeczytać książkę, którą skończysz czytać przed wylądowaniem na miejscu. Jaką książkę wybierasz ?

Tutaj postawię na Małego Księcia. Była to jedna z nielicznych lektur, które naprawdę pokochałam i czytałam nie raz. Mądra, porusza ważne kwestie w życiu każdego człowieka i na dokładkę bardzo szybciutko można przez nią przebrnąć ;)


4. Jestes przygnębiony, bo letni czas wakacji się kończy. Jaką książkę wybierzesz, która sprawi, że na Twojej twarzy pojawi się usmiech na Twojej twarzy ?

Hopeless Coleen Hoover. Troszkę smutna opowiesć, ale dogłębnie porusza i zachwyca. Poza tym mam słabosć do Holdera, więc musiałam o nim wspomnieć :D



5.Siedzisz na plaży. Jakiego fikcyjnego bohatera wybierasz, aby Ci towarzyszył ?

Tessa Gray, bezapelacyjnie :D Mamy ze sobą trochę wspólnego w dodatku mogłbysmy spożytkować czas na plaży, czytając poezję :D I wszyscy szczęsliwi :D



6. Chcesz wybrać ulubione lody w rożku, ale potrzebujesz pomocnika! Którego fikcyjnego bohatera wybierasz ?

Bena z Papierowych Miast  John'a Green'a ;) Zabawny, zyskał moją sympatię już na samym początku ;D I jest szalony, więc z pewnoscią poszalałby ze smakami ;)


I to ostatnie pytanie z naszej zabawy :D 
A ja nominuję każdego kto chciałby zrobić ten TAG :)
Masz bloga ? Wstaw link w komentarzu, a z chęcią zajrzę :D
Jesli zas nie posiadasz bloga to odpowiedz w komentarzu ;) Jestem ciekawa Waszych odpowiedzi.

A tymczasem życzę miłego wieczorku i do następnego posta :)

Buziaki!

A.




piątek, 25 września 2015

GONE Zniknęli. Faza pierwsza : Niepokój ~ Recenzja książki

Cześć i czołem kochani!
Mój zastój czytelniczy dał mi spokój i na nowo wróciła mi chęć czytania. Co prawda czasu nadal brak jednak znajduję chociaż piętnaście minut w ciągu dnia aby przeczytać coś co nie jest stroną z podręcznika od historii lub od WOSu. 
,, Niezwykła, trzymająca w napięciu historia. Naprawdę kocham tę książkę!". Tak o powieści Michela Granta mówi Stephen King. A jaka jest moja opinia ?



Autor ~ Michael Grant
Tytuł oryginału ~ Gone
Cykl ~ Gone ( tom I )
Wydawnictwo ~ Jaguar
Data wydania ~ 23 września 2009
Liczba stron ~ 528
Kategoria ~ fantastyka, dystopia, zjawiska nadprzyrodzone


Zarys powieści :
Zastanawialiście się kiedyś co by się stało gdyby z całej powierzchni ziemi zniknęli dorośli i dzieciaki, które przekroczyły wiek piętnastu lat ? Wszyscy lekarze, nauczyciele, strażacy... Nagle młodzież jest zmuszona do życia w ETAP-ie, czyli Ekstremalnym Terytorium Alei Promieniotwórczych. Sam wraz ze swoimi przyjaciółmi starają się przetrwać w zaistniałych warunkach, jednak chłopak skrywa tajemnicę. Otóż, posiada tajemniczą, magiczną moc, która w obliczu zaistniałych wydarzeń może okazać się jego zgubą. Wraz z Astrid, jej młodszym braciszkiem Pet'em, Edilio i Quinnem próbują stawić czoła dzieciakom z Perdido Beach, bo ich przywódca Cain za wszelką cenę chce mieć przy sobie Sama.

Jak potoczą się ich losy ? Czy zdążą uciec z magicznej bramy zanim w dniu swoich urodzin znikną ?

Dojrzałam tę powieść podczas mojej własnej wycieczki po bibliotece. Nie ukrywam, że sięgnęłam po nią za sprawą pana Kinga, bo ufam jego rekomendacjom. Książka początkowo niemiłosiernie mi się dłużyła. Trudno było się wbić w tą historię i zatracić w pełni. Mniej więcej za połową te powieści w końcu się to udało. Byłam spragniona poznania dalszych losów bohaterów. Szczególnie interesował mnie wątek przeszłości głównego bohatera Sama. Praktycznie to co dotychczas o sobie wiedział, co wpajała mu matka było kłamstwem. Na nowo odkrywa całą prawdę. 
Więź pomiędzy Astrid, a jej bratem również zapadła mi w pamięć. Pomimo młodego wieku dziewczyna została zmuszona przez życie opiekować się chorym na autyzm bratem. Co zaskakujące, małemu Peecie udało się uratować jej skórę nie raz :) Ale tutaj już zamilknę, bo polecą spojlerki ;)
W powieści mamy również nakreślony wątek miłosny pomiędzy Samem, a Astrid. Bieg wydarzeń wystawiał ich uczucie na próbę, ale to tylko wzmocniło relację tej dwójki.

Kiedy niebezpieczeństwo czuć w powietrzu, każdy martwi się o siebie. Czy dzieciaki będą w stanie połączyć siły czy może rozpęta się wielka wojna pomiędzy nimi ?

Michael Grant potrafi trzymać czytelnika w niepewności, co dodaje charakteru całej powieści. Jestem podekscytowana możliwością przeczytania kolejnych tomów. Polecam serdecznie tę serię! Nie zniechęcajcie się tylko dobrnijcie do końca ;)

Czytelniczego weekendu moi drodzy!


A.

niedziela, 20 września 2015

Recenzja przedpremierowa ~ ALASCOSA. Iluzja Rzeczywistości

Cześć książkoholicy ?

Czy tylko mnie ten wrzesień tak szybko mija ? Niedawno zaczął się rok szkolny, a już mamy prawie październik. Niewiarygodne :) Cały dzionek przesiedziałam na działce, rozkoszując się dobrą pogodą. Jeszcze nie odnotowałam oznak zbliżającej się jesieni, ale podejrzewam, że już niedługo to się zmieni :) A z czym dzisiaj do Was przywędrowałam ? Z kolejną recenzją, lecz nie byle jakiej książki. Autora Wam nie zdradzę ( a jestem przebiegła :D ) gdyż zostałam poproszona o dyskrecję, ale już kiedyś wspominałam o tej osobie w osobnym poście, więc szukajcie ;) 

Zarys fabuły :

Bohaterką książki jest prawie osiemnastoletnia Anastazja Veronica Quinton. Mieszka wraz ze swoją matką Danielle. Obecnie jest rok 2369, daleka przyszłość. Ale czy coś się zmieniło ? Cóż praktycznie nic, prócz tego, iż władzę sprawuje król. 
Anastazja nie jest zwyczajną nastolatką. Płynie w niej krew mieszańca- jest pół czarodziejką, pół człowiekiem, a jej przyjaciele- Cris, Sami i Olivier to dampiry, czyli pół ludzie, pół wampiry. Pewnego dnia dostaje dziwny telefon od Sami. Dziewczyna zaczyna się niepokoić. Lecz to dopiero początek tego co zgotował dla niej los. Okazuje się, że Anastazja była wychowywana przez przyjaciółkę rodziny, którą przez lata uważała za matkę. Jej biologiczna rodzicielka umarła gdy dziewczyna była dzieckiem. Ojciec Anastazji- Albertos jest wampirem, a jednocześnie królem Krainy Demonów. Dziewczyna przyswaja te informacje z trudem. 
Okazuje się, że władzę w Krainie Demonów przejął okrutny Mark. Napadł na królestwo i wyrzucił Albertosa z zamku. Anastazja jest jedyną szansą na odzyskanie tronu...

Czy dziewczyna pomimo tych szokujących informacji zdecyduje się podjąć zadania i pomóc odzyskać władzę ? 


Moja opinia :

Ta pozycja bez wątpienia ląduje na mojej liście ULUBIONE KSIĄŻKI 2015. Po prostu zauroczyłam się historią Anastazji. Dziewczyna odkrywa prawdę o sobie, daje się wplątać w całą sytuację, poznaje swoje umiejętności. 
Najbardziej zaintrygował mnie wątek z listami od Lucasa. Tajemniczy mężczyzna od dwóch lat wysyłał Anastazji listy, chciał się z nią spotkać. Och, ten facet kupił moje serce od samego początku :D Kochany, troskliwy, uparty.. KONIEC! Bo się rozpłynę ;) Moją sympatię wzbudził również przyjaciel Lucasa, Hunter. Ta aroganckość nadawała inny temperament rozdziałom w których się pojawiał.
Styl autorki jest lekki, przyjemny w odbiorze. Czytało mi się szybko co ostatnio jest rzadkością :) ( zdradzę Wam tylko tyle, że autorka jest w moim wieku..)
Magiczny świat Kemptown pochłanął mnie całkowicie. Książka ma zaledwie 198 stron komputerowych co dla mnie jest zbrodnią autora wobec czytelnika. 
Pragnę, aby wkrótce ta pozycja znalazła się na półkach w księgarni :) Z orzyjemnością sięgnęłabym po nią ponownie. Dlatego jeśli jakiekolwiek wydawnictwo xzyta mojego bloga to niech wiedzą : TA KSIĄŻKA ZNAJDZIE WIELU SWOICH ZWOLENNIKÓW WŚRÓD WSPÓŁCZESNEJ MŁODZIEŻY I NIE TYLKO, WIĘC KIERUJĘ APEL, ABY JAK NAJSZYBCIEJ TRAFIŁA DO DRUKU!!!

Krótko, ale treściwie ;) Zachęciłam Was do przeczytania ? A może już ktoś kiedyś słyszał o tej pozycji ? Piszcie komentarze :) Z chęcią poczytam Wasze refleksje :)

A tymczasem miłego i zaczytanego wieczorka :)

A.

poniedziałek, 14 września 2015

,,Wybacz mi, Leonardzie'' Matthew Quick ~ Recenzja książki

Cześć misiaki :*

Ostatnio coraz częściej zauważam u siebie dobry humor. Kolejny tydzień szkoły za nami , rozpoczął się nowy, a na dworze pogoda dopisuje i w ogóle nie widać oznak zbliżającej się szybkimi krokami jesieni. Ja z niecierpliwością czekam, aż będę mogła w jesienny wieczór zrobić sobie kawę, otulić się kocem i czytać. 
Ale nie o tym dzisiejszy post. Otóż chciałabym Wam przybliżyć treść pewnej książki. Wywarła na mnie nie tylko bardzo pozytywne wrażenie, ale również pozwoliła mi zrozumieć pewne problemy, z którymi dotychczas się nie stykałam.



Autor ~ Matthew Quick
Tytuł oryginału ~ Forgive me, Leonard Peacock
Cykl ~ Moondrive
Wydawnictwo ~ Otwarte
Data wydania ~ 8 października 2014
Liczba stron ~ 408
Kategoria ~ Literatura młodzieżowa

Zarys fabuły :

Bohaterem powieści Matthew Quick'a jest Leonard Peacock. Poznajemy go w momencie jego osiemnastych urodzin. Nie jest on jednak przeciętnym nastolatkiem. Z okazji przekroczenia wieku dojrzałości, chłopak szykuje prezenty dla swoich przyjaciół, goli głowę na łyso, a co najbardziej dziwi, zabiera pistolet swojego zmarłego dziadka do szkoły by zamordować kolegę z klasy. Celem jego zachowań, jest rozliczenie się z przeszłością, jak również z dorosłymi u których nie znajduje zrozumienia. Jego matka pracuje jako projektantka w Nowym Jorku i sporadycznie bywa w domu, a ojciec Leonarda- były muzyk, wpadł w alkoholizm i narkotyki. 
Chłopak jest zagorzałym fanem filmów z Humphreyem Bogartem. Ogląda je wraz ze swoim sąsiadem, razem cytują kwestie bohaterów. Jak głosi opis z tyłu '' W świecie Leonarda nie ma miejsca na kompromisy, wszystko jest albo czarne, albo białe...''

Jakie prezenty przygotował dla swoich przyjaciół Leonard ? Co wyniknie z jego planów ?

Już od pierwszych stron tej powieści pokochałam Leonarda. Dlaczego ? Bo jestem w stanie się z nim utożsamić. Sama czasem twierdzę, że dorośli nie tylko nie są w tanie mnie rozumieć, ale przede wszystkich nawet się nie starają. Ale to tylko jeden aspekt za który naprawdę doceniam tą książkę. 

Jestem wdzięczna mojej przyjaciółce, że poleciła mi kolejną książkę pana Quicka. Po Niezbędniku obserwatorów gwiazd styl pisania tego autora nie trafił w moje gusta. Książka mi się dłużyła, wynudziłam się przy niej na śmierć. Dlatego Wybacz mi, Leonardzie tak mnie zaskoczyła. Autor podjął się trudnego tematu- alkoholizm, brak zrozumienia wśród swoich autorytetów jakimi są rodzice czy też nauczyciele oraz  izolowanie się od społeczeństwa. Osób dotkniętych tego typu problemami jest mnóstwo, a najwięcej jest wśród młodych. 
Ta powieść pomaga nam, czytelnikom, zrozumieć umysł bardzo wrażliwego chłopaka, który nie boi się zadawać trudnych pytań. 
Odnalazłam w niej cząstkę siebie. Starałam się zawsze należeć do społeczemstwa, być aktywna i komunikatywna lecz w środku czułam, że to nie jestem ja. 

Komu polecam tą książkę ? Każdemy wrażliwcowi, artyście, samotnikom zamkniętym w sobie, osobom, które nie boją się zadawać trudnych pytań i oczaekiwać na nie odpowiedzi. Poruszyła mnie historia Lea i z pewnością sięgnę po tą pozycję po raz kolejny ;)

Czytaliście ? Polecacie ? Dzielcie się w komentarzach, a jeśli macie bloga to z chęcią przeczytam Waszą opinię na forum.

A.